Wysoka cena nowych lodów od Makłowicza. Sprawdziliśmy, czy warto zapłacić aż tyle
Nowa linia lodów od Roberta Makłowicza trafiła do sprzedaży i od razu budzi emocje. Nie są rzemieślnicze, ale wyraźnie aspirują do półki "lepszy skład". Sprawdzamy, czy za ceną idzie realna jakość.
Marka Makłowicz i Synowie konsekwentnie rozbudowuje swoje portfolio – i jeśli śledzicie testy na Pyszności.pl, to wiecie, że te produkty zwykle trzymają jeden kierunek: "lepiej niż sklepowa średnia", ale bez udawania rzemiosła. Lody wpisują się w tę strategię idealnie. 25 zł za 390 g ustawia poprzeczkę wysoko – i każe przyjrzeć się bliżej temu, co jest w środku.
Spróbowałam gotowego dania od Makłowicza. Smak mnie mocno zdziwił
Lody Makłowicz i synowie - jaki mają skład?
Do testów redakcji wybrałam dwa smaki lodów dostępne w sklepie z dostawą zakupów do domu. W wersji owocowej najmocniejszy punkt to truskawka. W składzie 30 proc. owoców – to poziom, który realnie zbliża produkt do lodów rzemieślniczych. Do tego konkretna baza: mleko (25 proc.) i śmietanka (20 proc.), czyli faktycznie "nabiałowy" fundament, a nie rozwodniona mieszanka. Skład jest krótki, czytelny i – co ważne – bez sztucznych aromatów czy barwników.
- 1
Skład lodów waniliowych z palonym...
Skład lodów waniliowych z palonym masłem
- 2
Skład lodów mleczna polska truska...
Skład lodów mleczna polska truskawka
To dokładnie ten sam kierunek, który widać było w innych testowanych produktach Makłowicz i Synowie: prostota, sensowna jakość składników i brak zbędnej "chemii", ale też świadomość ograniczeń produkcji na większą skalę. Stąd obecność cukru i glukozy (wysoka słodkość), mleka w proszku (lepsza tekstura) oraz stabilizatora (guma tara). To nie wady same w sobie – raczej element uczciwego kompromisu.
Lody Roberta Makłowicza - smaki
Nowa linia nie kończy się na dwóch wariantach. Oprócz "Mlecznej polskiej truskawki" i "Wanilii z palonym masłem" dostaniemy też: "Mascarpone z mango", "Mascarpone z malinami", "Słony karmel" oraz "Czekoladowe". I to dobrze pokazuje strategię marki – z jednej strony bezpieczne, znane smaki, z drugiej lekkie twisty w stylu "palonego masła" czy kremowego mascarpone z owocami.
To dokładnie ten sam zabieg, który widzieliśmy wcześniej w innych produktach opisywanych na Pyszności.pl – balans między dostępnością a czymś, co wyróżnia na tle innych. Każdy znajdzie tu coś "dla siebie", ale jednocześnie marka próbuje delikatnie podnieść poprzeczkę codziennym wyborom.
Lody od Makłowicza ostateczna ocena
To lody, które bardzo świadomie celują w środek rynku: wyraźnie lepsze niż standardowe opcje z zamrażarki, ale jeszcze nie aspirujące do pełnoprawnego rzemiosła. Największy plus to skład – szczególnie wysoki udział owoców i uczciwa baza mleczna – oraz spójność z filozofią marki, którą widać było już wcześniej.
Cena 25 zł za 390 g może na pierwszy rzut oka wydawać się wysoka, ale w kontekście jakości i konkurencji z segmentu "premium sklepowego" jest do obrony. To raczej produkt "od święta" niż codzienny wybór – ale jeśli już sięgasz po coś z wyższej półki w markecie, to tutaj faktycznie dostajesz upgrade, a nie tylko ładne opakowanie.