Wielu Polaków dolewa do kawy zamiast zwykłego mleka. Jeden z najgorszych wyborów

Wielkanocne biesiadowanie często kończy się filiżanką aromatycznej kawy, która ma pomóc w trawieniu obfitego posiłku. Coraz więcej osób, dbając o zdrowie lub chcąc uniknąć laktozy, decyduje się na zastąpienie tradycyjnego mleka napojami roślinnymi. Choć nazwa sugeruje produkt naturalny, wiele z nich to w rzeczywistości wysokoprzetworzone mieszanki pełne cukru, fosforanów i zbędnych zagęstników.

Kawa z mlekiemKawa z mlekiem
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Katarzyna Gileta

Wybór napoju roślinnego do kawy wydaje się krokiem w stronę zdrowszego stylu życia. Warto jednak pamiętać, że napój owsiany, migdałowy czy sojowy to nie to samo co naturalne mleko krowie. Wersje dedykowane baristom, które tak pięknie się pienią i nadają kawie aksamitną teksturę, często skrywają w swoim składzie dodatki, których nie chcielibyśmy widzieć w swojej diecie, zwłaszcza gdy nasz układ pokarmowy i tak jest już obciążony świątecznym menu.

Ukryty cukier w "zdrowej" alternatywie

Największym problemem większości popularnych napojów roślinnych jest ogromna zawartość cukru dodanego. Producenci często sięgają po syrop glukozowo-fruktozowy lub sacharozę, aby zrekompensować brak naturalnej słodyczy laktozy i poprawić smak produktu. W efekcie jedna filiżanka kawy z takim dodatkiem może dostarczyć tyle samo kalorii i cukrów prostych, co mały deser.

Babka na galaretce - jeszcze lepsza niż popularna budyniowa

Szczególną czujność należy zachować przy napojach owsianych. Proces ich produkcji często opiera się na hydrolizie enzymatycznej skrobi, co sprawia, że naturalnie występujące w owsie węglowodany złożone rozkładają się na cukry proste (maltozę). Oznacza to, że nawet napój z napisem "bez dodatku cukru" może mieć bardzo wysoki indeks glikemiczny, co prowadzi do gwałtownych skoków insuliny – zjawiska wyjątkowo niekorzystnego po zjedzeniu wielkanocnych mazurków i serników.

Fosforany i stabilizatory – cena idealnej pianki

To, co sprawia, że napój roślinny idealnie łączy się z kawą i tworzy trwałą piankę, to zazwyczaj dodatki chemiczne. Najbardziej kontrowersyjne są sole fosforowe, takie jak fosforan dipotasowy (E340). Pełnią one funkcję regulatorów kwasowości, zapobiegając warzeniu się napoju w gorącym i kwaśnym środowisku kawy. Nadmierne spożycie fosforanów jest jednak obciążające dla nerek i może zaburzać gospodarkę wapniową w organizmie, co w dłuższej perspektywie negatywnie wpływa na gęstość kości.

W składach wielu napojów znajdziemy również karagen (E407) – zagęstnik pozyskiwany z alg morskich. Choć dopuszczony do spożycia, coraz więcej badań sugeruje jego negatywny wpływ na barierę jelitową. U osób z wrażliwym układem pokarmowym może on wywoływać wzdęcia i bóle brzucha, co w połączeniu z ciężkostrawnym śniadaniem wielkanocnym jest ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy podczas świątecznego wypoczynku.

Tłuszcze roślinne i "wersje barista" pod lupą

Aby napój roślinny miał odpowiednią tłustość i kremowość, producenci często wzbogacają go o oleje roślinne, najczęściej rzepakowy lub słonecznikowy. O ile sam olej rzepakowy w umiarkowanych ilościach nie jest szkodliwy, o tyle w połączeniu z kawą i innymi dodatkami tworzy emulsję, która jest znacznie trudniejsza do strawienia niż naturalny tłuszcz mleczny.

Wybierając alternatywę dla mleka w te święta, warto kierować się zasadą "im krótszy skład, tym lepiej". Idealny napój roślinny powinien składać się jedynie z wody, bazy (np. migdałów, soi czy owsa) oraz ewentualnie szczypty soli morskiej. Jeśli na etykiecie widzimy długą listę substancji zaczynających się od litery E, aromatów i substancji słodzących, lepiej zrezygnować z takiego dodatku. Czysta, czarna kawa lub kawa z odrobiną tradycyjnego mleka (jeśli je tolerujemy) będzie w takim przypadku znacznie bezpieczniejszym wyborem dla naszego zdrowia i samopoczucia.

Wybrane dla Ciebie
Moja rodzina czeka na te poświąteczne tosty. Z babki wychodzą lepsze niż z chleba
Moja rodzina czeka na te poświąteczne tosty. Z babki wychodzą lepsze niż z chleba
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Zbierają go ręcznie tylko o świcie. To najdroższy produkt, jaki masz w swojej kuchni
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Rośnie w każdym ogrodzie, a większość wyrywa. Ma więcej wartości niż szpinak
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Zajadamy się na potęgę. Nasi przodkowie unikali, bo bali się, że są trujące
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Zjesz cytrynę i pomyślisz, że to słodki deser. Ten owoc potrafi oszukać mózg
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Jedno wystarczy dla całej rodziny. Żeby dostać się do środka, będziesz potrzebował wiertarki
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Nasi przodkowie jedli na śniadanie. Stawiała na nogi lepiej niż mocna kawa
Poczęstowałam kolegów z pracy cateringiem z logo Gessler. To danie ocenili najlepiej
Poczęstowałam kolegów z pracy cateringiem z logo Gessler. To danie ocenili najlepiej
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Koreańczyk pierwszy raz w życiu jadł zupę chrzanową. Tego filmu nie da się spokojnie oglądać
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Gospodynie podpowiedziały mi, jak zrobić schab. Ten ze śliwką odejdzie do lamusa
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
Kiedy można zjeść coś ze święconki? Wiele osób przez lata popełniało błąd
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯