Na obiad smażę górę bułgarskich naleśników. Są pulchne i mięciutkie jak poduszka
Bułgarskie naleśniki robię zawsze wtedy, gdy mam dość cienkich i suchych placków. Dzięki dodatkowi kefiru wychodzą puszyste, pełne bąbelków i miękkie nawet następnego dnia.
Bułgarskie naleśniki odkryłem zupełnie przypadkiem, ale od tamtej pory regularnie wracam do tego przepisu. Są miękkie, sprężyste i pełne drobnych bąbelków, dzięki którym wyglądają wyjątkowo apetycznie. Najbardziej zaskoczyło mnie jednak to, że nawet następnego dnia pozostają świeże i nie robią się suche. Teraz, gdy mam ochotę na szybki obiad albo sycącą kolację, niemal zawsze przygotowuję właśnie takie bułgarskie naleśniki.
WIDEOPuszysty naleśnik prosto z piekarnika. Z nim każdy dzień na pewno będzie udany
Dlaczego bułgarskie naleśniki wychodzą tak miękkie?
Największą różnicę robi kefir. To właśnie on sprawia, że ciasto jest delikatniejsze i bardziej wilgotne niż tradycyjne naleśnikowe masy. Kiedy łączę kefir z sodą oczyszczoną, niemal od razu zaczynają pojawiać się małe pęcherzyki powietrza. Dzięki temu podczas smażenia na powierzchni tworzą się charakterystyczne dziurki i bąbelki.
Uwielbiam ten moment, gdy naleśnik zaczyna lekko rosnąć na patelni. Wtedy wiem, że będzie puszysty i mięciutki. Co ważne, takie placki nie pękają podczas zwijania. Bez problemu mogę nadziać je serem, dżemem albo farszem warzywnym.
To także świetny przepis dla osób, które nie lubią spędzać długich godzin w kuchni. Całość przygotowuję naprawdę szybko, a ciasto odpoczywa mniej więcej tyle samo, co w przypadku zwykłych naleśników.
Bułgarskie naleśniki – przepis, który robię najczęściej
Kiedy pierwszy raz przygotowałem te naleśniki, od razu zrobiłem podwójną porcję. Domownicy zjedli je błyskawicznie, a ja sam byłem zaskoczony, jak bardzo różnią się od klasycznej wersji.
Składniki:
- 1 szklanka mąki pszennej,
- 1 i 1/2 szklanki kefiru,
- 1/2 szklanki wody,
- 1 jajko,
- 2 łyżeczki cukru,
- 1/2 łyżeczki soli,
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
- 2 łyżki oleju.
Sposób przygotowania:
- Wsypuję mąkę do dużej miski.
- Dodaję sól, cukier i sodę oczyszczoną.
- Wlewam kefir oraz wodę.
- Wbijam jajko i dodaję olej.
- Dokładnie mieszam wszystkie składniki trzepaczką, aż ciasto stanie się gładkie.
- Odstawiam masę na około 15 minut.
- Rozgrzewam patelnię i lekko smaruję ją olejem.
- Wlewam porcję ciasta i rozprowadzam ją po całej powierzchni.
- Smażę naleśnik do chwili, gdy pojawią się małe dziurki i bąbelki.
- Przewracam go na drugą stronę i smażę jeszcze przez chwilę.
Najbardziej lubię podawać je na ciepło, zaraz po usmażeniu. Wtedy są wyjątkowo miękkie i delikatne.