Na obiad smażę górę bułgarskich naleśników. Są pulchne i mięciutkie jak poduszka
Bułgarskie naleśniki robię zawsze wtedy, gdy mam dość cienkich i suchych placków. Dzięki dodatkowi kefiru wychodzą puszyste, pełne bąbelków i miękkie nawet następnego dnia.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock