Wielu wierzy, że przyniosą pomyślność w nowym roku. Ale po pierwszym gryzie można poczuć przesyt
Jedzone bardziej z wiary niż z głodu. Mają zapewnić szczęście, pieniądze i dobry los, choć często wystarczy jeden kęs, by poczuć, że ta słodka przekąska wcale nie jest kulinarną przyjemnością.
Noworoczne menu w przeciwieństwie do wigilijnego nie jest jasno określone. Nie ma listy "potraw obowiązkowych", a mimo to w wielu krajach od pokoleń na stołach pojawiają się te same produkty. Jedzenie w noc sylwestrową i w Nowy Rok od dawna traktowano jak wróżbę na kolejne dwanaście miesięcy. Miało zapewnić dostatek, zdrowie, powodzenie i ciągłość szczęścia.
Przepis na idealne ciasto kruche. Z nim każda tarta będzie udana
Wśród tych symbolicznych dań jedno wyróżnia się szczególnie. Ma kształt, którego nie da się pomylić z niczym innym, jest słodkie, ciężkie i… raczej nie je się go dla smaku. To właśnie ono od lat uznawane jest za tradycyjne jedzenie na szczęśliwy Nowy Rok.
Słodka świnka symbolizująca dobrobyt
W Austrii i Niemczech nowy rok trudno wyobrazić sobie bez marcepanowej świnki, znanej jako Glücksschwein. To figurka wykonana z marcepanu, czyli masy migdałowej z dodatkiem cukru, czasem aromatyzowanej różaną wodą lub migdałowym ekstraktem. Bywa barwiona na różowo, dekorowana czekoladą lub złotym pyłem.
Dlaczego właśnie świnka? W kulturze germańskiej od wieków symbolizowała dobrobyt, pełną spiżarnię i powodzenie. Posiadanie świń oznaczało, że gospodarstwo jest zamożne i zabezpieczone na zimę. Z czasem zwierzę to zaczęto traktować nie tylko jako źródło pożywienia, ale też znak szczęścia i stabilizacji finansowej. Marcepanowa wersja świnki stała się też noworocznym prezentem dla bliskich. Często nie zjada się jej od razu. Bywa stawiana na stole, półce lub traktowana jak talizman na pierwsze dni roku. A gdy już przychodzi moment degustacji, szybko okazuje się, że jest ona zbyt ciężka i słodka.
Jednak smak schodzi na dalszy plan. Liczy się gest i symbol, w końcu to jedzenie na szczęśliwy nowy rok. Zjedzenie choćby kawałka ma "uruchomić" szczęście, a sam fakt, że znajduje się na stole, traktowany jest jak dobra wróżba.
Jedzenie na szczęśliwy nowy rok
Choć marcepanowa świnka jest jedną z najbardziej charakterystycznych noworocznych tradycji, nie jest jedyna. W Hiszpanii o północy zjada się dwanaście winogron, po jednym na każdy miesiąc nadchodzącego roku. W Niemczech i Holandii na stole pojawia się kiszona kapusta, symbolizująca pieniądze i powodzenie. W wielu krajach południa Europy, zwłaszcza we Włoszech, Nowy Rok wita się soczewicą, której kształt przypomina monety. Często towarzyszy jej wieprzowina, uznawana za znak postępu i dostatku.
W Japonii szczęście ma przynieść jedzenie pochodzące z wody. Ikra, krewetki czy suszone sardynki, które symbolizują płodność, długowieczność i bogactwo. Z kolei okrągłe wypieki, takie jak pączki czy baby, mają zamykać stary cykl i otwierać nowy.