Zauważyłeś tęczę na wędlinie? Nie każdy wie, co oznacza i czy można ją zjeść
Widok mieniącej się szynki potrafi zaskoczyć nawet tych, którzy niejedną wędlinę już mieli w rękach. zbić z pantałyku nawet doświadczonego kucharza. Tęczowa poświata może wyglądać jak rozlana benzyna lub plama oleju, co skutecznie zniechęca do jedzenia. Pierwszą myślą jest zazwyczaj obawa o świeżość produktu, jednak okazuje się, że ten specyficzny wygląd wcale nie musi być groźny dla naszego zdrowia.
Nietypowe odcienie odbiegające od normy zawsze budzą w nas instynktowny i najczęściej uzasadniony opór, więc i tęcza na plastrze szynki dostarcza wielu obaw. Jesteśmy przyzwyczajeni do jednolitego, różowego koloru mięsa, więc każdy metaliczny blask traktujemy jako sygnał alarmowy. Tymczasem, tak jak w naturze, tak i na szynce zjawisko to może być całkowicie naturalne.
Warstwowa zapiekanka z szynki wieprzowej w sosie. Obiad, który dosłownie rozpływa się w ustach
Jak powstaje tęcza na wędlinie?
Zjawisko to nie ma nic wspólnego z obecnością chemikaliów czy psuciem się mięsa – to czysta fizyka, a konkretnie dyfrakcja światła. Mięso składa się z wiązek włókien mięśniowych, które są ułożone równolegle. Kiedy tniemy wędlinę w poprzek tych włókien, ich końcówki tworzą regularną, chropowatą strukturę. Gdy światło pada na taką powierzchnię, ulega rozszczepieniu na poszczególne barwy, podobnie jak dzieje się to na powierzchni płyty CD lub w kropli deszczu.
Intensywność tęczy zależy od kąta padania światła, wilgotności mięsa oraz ostrości noża, którym krojono produkt. Im gładsze i bardziej precyzyjne cięcie, tym większa szansa na uzyskanie efektu tęczy. Efekt zwiększa też solanka, której używa się do peklowania. Wilgotność powierzchni działa jak soczewka, która dodatkowo wzmacnia metaliczne odblaski.
Czy można jeść tęczową wędlinę?
Sama tęczowa poświata nie jest objawem zepsucia ani obecności groźnych bakterii. Jeśli wędlina pachnie świeżo, jej powierzchnia nie jest śliska, a krawędzie nie zmieniły koloru na szary lub zielonkawy, produkt jest w pełni zdatny do spożycia. Zjawisko tęczy znika, gdy zmienimy kąt patrzenia lub gdy mięso lekko podeschnie, bo to tylko efekt optyczny.
Warto jednak zachować czujność. Jeśli metalicznemu blaskowi towarzyszy charakterystyczny, kwaśny zapach lub warstwa śluzu, wtedy przyczyną zmian nie jest fizyka, a procesy mikrobiologiczne. Zielonkawy nalot, który nie znika pod żadnym kątem, zazwyczaj świadczy o aktywności bakterii z grupy Lactobacillus, które rozkładają barwniki mięsne. W takim przypadku wędlina bezwzględnie powinna trafić do kosza.