Buza czy gazowane gotowce? Zapytasz na Podlasiu i odpowiedź może być jedna
Latem sięgamy po gotowe napoje, a nie doceniamy rodzimych, dobrych propozycji. Oprócz kompotu czy kwasu chlebowego jest też podlaska buza. Napój, który serwują m.in. w restauracji Żubrowisko. Szefowa kuchni, Barbara Koźlak, podpowiada, w czym tkwi jej sekret.
Podlaska buza to coś więcej niż lokalny specjał – to smak tradycji przekazywanej z pokolenia na pokolenie. Przygotowywana według sprawdzonych receptur, zachwyca naturalnym charakterem i autentycznością, które od lat są wizytówką Podlasia. To właśnie prostota składników, cierpliwość w przygotowaniu i przywiązanie do regionalnych zwyczajów sprawiają, że buza wyróżnia się na tle innych tradycyjnych napojów.
Smakiem przypomina nieco podpiwek, ale jest jeszcze bardziej orzeźwiająca. Połączenie kwaskowatej buzy, rodzynek i słodkiej chałwy to absolutny unikat, którego na Podlasiu po prostu trzeba spróbować, i chętnie wybierają ją nie tylko lokalsi, ale przede wszystkim turyści, którzy odwiedzają Białystok i okolice.
- To jest napój gazowany na bazie ryżu, kaszy jaglanej z rodzynkami. Robimy go tu na miejscu. Dodaje się też drożdży, więc można nazwać to rodzajem podpiwka, ale jest bardziej cytrynowa w smaku. Koniecznie musi być schłodzona - wyjaśnia szefowa kuchni Barbara Koźlak.
W białostockiej restauracji Żubrowisko buzę serwuje się też z dodatkiem chałwy, ale mimo wszystko to propozycja do picia, a dodatek tego składnika to symbol powiązań z macedońską kulturą kulinarną, z których Podlasie też słynie. Ponad wiek temu to właśnie Macedończycy przywieźli swoją oryginalną recepturę, która przez dekady ewoluowała do bardziej lekkiego i rześkiego napoju.