Czy można jeść parówki na zimno? Wiele osób wciąż popełnia przy nich błąd
Parówki nie przejmują się krytyką i nadal są na topie. Dzieci i osoby starsze cenią je za delikatny smak i miękką konsystencję. Do tego są praktyczne i szybkie do przygotowania. Ale czy można je spożywać na zimno bez ryzyka dla zdrowia? Oto, co warto wiedzieć przed sięgnięciem po parówki prosto z lodówki.
Parówki od lat budzą emocje wśród osób dbających o zdrową dietę. Powszechnie uznawane są za symbol przetworzonej żywności, ale przy odpowiednim wyborze mogą stanowić wygodną przekąskę, która nie szkodzi zdrowiu. Jednak w sklepach można zobaczyć dzieciaki, które wyjadają zimne parówki bezpośrednio z opakowania. Eksperci podkreślają, że taka praktyka jest ryzykowna.
Parówki w chlebie tostowym. Nowy sposób na śniadanie
Parówki z dobrym składem – czy to możliwe?
Najwięcej kontrowersji budzi skład parówek, które często zawierają mięso oddzielone mechanicznie wraz z szeregiem dodatków technologicznych. Jednak na rynku dostępne są również produkty lepszej jakości, z wysoką zawartością mięsa – takie parówki dostaniesz w lokalnych, dobrych sklepach mięsnych. Tylko przygotuj się, że mogą kosztować nawet trzy razy więcej niż paczka z marketu.
Czy parówki trzeba gotować?
Eksperci podkreślają, że pomimo obróbki termicznej w procesie produkcyjnym, parówki nadal mogą stanowić ryzyko mikrobiologiczne, jeśli są spożywane na zimno. Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) ostrzega przed jedzeniem ich bez wcześniejszego podgrzania. Okazuje się, że zimne parówki mogą być skażone bakterią Listeria monocytogenes, która może powodować listeriozę. Objawy zatrucia są podobne do grypy – bóle mięśni, wysoka gorączka, a nawet biegunka czy wymioty. Takie zakażenie jest szczególnie niebezpieczne dla osób z obniżoną odpornością, kobiet w ciąży, dzieci i seniorów.
Aby wykluczyć ryzyko, wystarczy podgrzać parówki do temperatury powyżej 75 stopni Celsjusza. Nie muszą się gotować w 100 stopniach – moment, w którym woda zaczyna wrzeć, jest wystarczający do tego, aby rozprawić się z ewentualnymi bakteriami. Oczywiście, na polskim rynku powinny znajdować się produkty przebadane pod kątem sanitarnym, ale jak wiemy, trafiają się różne partie, więc lepiej "dmuchać na zimne".
Tak podgrzejesz parówki bez utraty smaku
Do przygotowania parówek nie jest potrzebny buzujący na pełnych fajerkach wrzątek – tak, jak pisałam na początku, to są już produkty po obróbce termicznej. Mięso w środku nie jest surowe, a najlepsze efekty daje wrzucenie ich na kilka minut do gorącej wody. W ten sposób to, co może stwarzać zagrożenie zdrowotne, zginie, parówki będą ciepłe, ale nie rozgotowane:
- Zagotuj wodę i zdejmij garnek z ognia.
- Umieść parówki w gorącej wodzie, przykryj pokrywką i pozostaw na ok. 5 minut.
- Wyjmij parówki i podaj z ulubionymi dodatkami.
W taki sposób parówki gotuje Tomasz Strzelczyk i nigdy nie pękają. Przed gotowaniem zdejmij sztuczne osłonki. Jeśli parówka ma osłonkę naturalną (jelito), nie zdejmuj jej na siłę – jest jadalna i całkowicie bezpieczna, co więcej, nadaje charakterystyczną "chrupkość" podczas posiłku.