Polacy jedzą na potęgę, a to najgorszy rodzaj mięsa. Zmielone skóry i chrząstki

MOM brzmi jak tajemniczy składnik z laboratorium i wiele osób nawet nie zauważa go na etykiecie. Tymczasem może trafiać na twój talerz częściej niż się spodziewasz. Czym dokładnie jest MOM i czy należy go unikać?

Co to jest MOM?MOM – brzmi jak tajny składnik, a jesz to częściej niż myśli
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Na etykiecie wygląda niepozornie. Trzy litery, które większość z nas ignoruje, bo brzmią jak coś technicznego i mało istotnego. A jednak ten składnik może trafiać na talerz częściej, niż się wydaje. MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie, to popularny dodatek do wielu produktów mięsnych, szczególnie tych tanich i przetworzonych. Nie chodzi o straszenie, ale o świadomość. Bo im lepiej rozumiemy, co kryje się za nazwą, tym łatwiej nam zdecydować, czy faktycznie chcemy to jeść.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Szybki, chrupiący i pełen smaku. Zamiast podawać bób z masłem, robię tę mieszankę

Co to właściwie jest MOM?

MOM, czyli mięso oddzielone mechanicznie, to nie standardowe kawałki mięsa, ale masa powstająca z resztek pozostałych na kościach po trybowaniu, najczęściej drobiu, rzadziej wieprzowiny. Kości z resztkami trafiają do specjalnych maszyn, które pod wysokim ciśnieniem wydobywają z nich wszystko, co się da, łącznie z fragmentami tłuszczu, skóry, ścięgien, a czasem także szpiku czy chrząstek.


Efekt to jednolita, gładka masa mięsno-tłuszczowa, która trafia do dalszego przetwarzania. MOM nie przypomina już mięsa w tradycyjnym sensie. Nie ma struktury, nie daje się pokroić ani rozdzielić na włókna. Z tego powodu nie może być oznaczany jako mięso na etykiecie, dlatego producenci muszą podawać jego pełną nazwę.

Gdzie można znaleźć MOM?

MOM najczęściej trafia do produktów mięsnych z niską ceną i długim terminie przydatności. Znajdziesz go w wielu parówkach, tanich kiełbasach, pasztetach, konserwach mięsnych, gotowych klopsach, mrożonych hamburgerach i niektórych fast foodach.


Pojawia się też w składzie wielu produktów dla dzieci, jak paróweczki, pulpety w słoikach czy mięsne farsze do naleśników i pierogów. MOM można spotkać również w niektórych daniach gotowych i wyrobach garmażeryjnych, zwłaszcza tych sprzedawanych luzem lub pakowanych zbiorczo.


Najczęściej nie rzuca się w oczy, bo jest tylko jednym z kilku składników długiej listy. Właśnie dlatego warto czytać etykiety, ponieważ obecność MOM musi być oznaczona.

Dlaczego producenci je stosują?

Dla producentów MOM to przede wszystkim sposób na obniżenie kosztów. Zamiast wykorzystywać pełnowartościowe mięso, mogą sięgnąć po znacznie tańszy surowiec, który nadal technicznie pochodzi od zwierząt, ale już nie przypomina mięsa w tradycyjnym sensie.


MOM zwiększa objętość produktu, umożliwia łatwiejsze formowanie jednolitej masy (np. na parówki czy klopsy) i dobrze wiąże się z dodatkami smakowymi, przyprawami i konserwantami. Dzięki temu uzyskuje się produkt, który wygląda i smakuje jak mięso, choć zawiera znacznie mniej pełnowartościowego białka i więcej tłuszczu oraz wody.

To rozwiązanie wygodne dla przemysłu, ponieważ jest wydajne, tanie i przewidywalne. Dla konsumenta jednak oznacza to niższą jakość odżywczą i większe ryzyko, że za ładnym opakowaniem kryje się masa o mocno przetworzonym składzie.

Czy MOM jest szkodliwe?

MOM samo w sobie nie jest szkodliwe ani zakazane. Jego produkcja odbywa się pod kontrolą sanitarną i jest dopuszczona do obrotu w Unii Europejskiej. Problem nie polega na tym, że MOM zawiera coś trującego, ale na jego niskiej wartości odżywczej i stopniu przetworzenia.


To surowiec ubogi w pełnowartościowe białko, za to bogaty w tłuszcz, wodę i często dodatki technologiczne. W produktach zawierających MOM zwykle pojawia się też więcej soli, konserwantów, skrobi i wzmacniaczy smaku, a wszystko po to, by poprawić konsystencję i aromat. Spożywany okazjonalnie nie stanowi zagrożenia, ale regularna obecność MOM w diecie może oznaczać, że jemy mniej prawdziwego mięsa, a więcej składników niskiej jakości.


MOM nie jest toksyczny, ale jego obecność powinna zapalić lampkę ostrzegawczą, ponieważ to sygnał, że mamy do czynienia z produktem wysoko przetworzonym, który lepiej traktować jak wyjątek, a nie codzienny element diety.

Czy zawsze da się uniknąć tego składnika?

Uniknięcie MOM-u w diecie jest możliwe, ale wymaga większej uważności przy zakupach. Warto przede wszystkim czytać etykiety, ponieważ producenci mają obowiązek wyraźnie oznaczać obecność mięsa oddzielonego mechanicznie w składzie. Jeśli produkt zawiera MOM, będzie to zapisane wprost, najczęściej jako "mięso oddzielone mechanicznie z kurczaka" lub "MOM z wieprzowiny".


Najczęściej MOM pojawia się w najtańszych wędlinach, parówkach, konserwach i pasztetach. Zawsze lepiej sięgać po produkty z krótkim składem, bez zbędnych dodatków. Zamiast gotowych klopsów czy kiełbas lepiej wybierać pieczone mięso, dobrej jakości szynkę, domowe pasty lub po prostu samodzielnie przygotowane dania z mięsa, ryb i strączków.


Nie zawsze da się całkowicie uniknąć MOM-u, zwłaszcza jedząc poza domem lub sięgając po gotowe dania, ale można go zdecydowanie ograniczyć. Świadomość to pierwszy krok do lepszych wyborów, które realnie wpływają na jakość codziennej diety.

Wybrane dla Ciebie
Kanapkowy hit w moim domu. Pyszna pasta pełna zdrowych tłuszczów i białka
Kanapkowy hit w moim domu. Pyszna pasta pełna zdrowych tłuszczów i białka
Strzelczyk zrobił pieczoną szynkę. Już wiem, że to będzie hit Wielkanocy w moim domu
Strzelczyk zrobił pieczoną szynkę. Już wiem, że to będzie hit Wielkanocy w moim domu
Polecano ją nawet w przedwojennych czasopismach. Na Wielkanoc była symbolem bogactwa
Polecano ją nawet w przedwojennych czasopismach. Na Wielkanoc była symbolem bogactwa
Na Wielkanoc na pewno upiekę to ciasto. Kremową warstwą ostatnio wszyscy się zachwycali
Na Wielkanoc na pewno upiekę to ciasto. Kremową warstwą ostatnio wszyscy się zachwycali
Zawierają zmielone skóry i chrząstki, a niektórzy nie mają świadomości. Wielu z nas wciąż zajada ze smakiem
Zawierają zmielone skóry i chrząstki, a niektórzy nie mają świadomości. Wielu z nas wciąż zajada ze smakiem
Jedna z najzdrowszych roślin rosnących w Polsce. Sezon właśnie się zaczyna
Jedna z najzdrowszych roślin rosnących w Polsce. Sezon właśnie się zaczyna
Wlej szklankę do masy. Babka będzie wilgotna nawet kilka dni, a do tego 2x bardziej puszysta i miękka
Wlej szklankę do masy. Babka będzie wilgotna nawet kilka dni, a do tego 2x bardziej puszysta i miękka
Dodaję do smażenia pieczarek kilka kropli. Wydobywa z nich wspaniały smak i aromat
Dodaję do smażenia pieczarek kilka kropli. Wydobywa z nich wspaniały smak i aromat
Dodaję do gotujących się ziemniaków. Wystarczy łyżka, aby były gotowe szybciej i stały się bardziej kremowe
Dodaję do gotujących się ziemniaków. Wystarczy łyżka, aby były gotowe szybciej i stały się bardziej kremowe
Babcia robiła co Wielkanoc. Tak smaczna, że rzadko doczekała śniadania w całości
Babcia robiła co Wielkanoc. Tak smaczna, że rzadko doczekała śniadania w całości
Dodałam do masy na mielone. Moje kotlety jeszcze nigdy nie były tak miękkie i pulchne
Dodałam do masy na mielone. Moje kotlety jeszcze nigdy nie były tak miękkie i pulchne
Do żurku nie daję grama mięsa. Wybieram inny składnik, a i tak pachnie i smakuje wędzonką
Do żurku nie daję grama mięsa. Wybieram inny składnik, a i tak pachnie i smakuje wędzonką
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥