WAŻNE
TERAZ

Partia Hołowni zaalarmowała ABW. Wiemy, co naprawdę się stało

Dziecko zjadło bułeczkę za 33 grosze w markecie. Policja przyjechała do niego na sygnale

Jeśli dawno już nie czytałaś dobrej powieści sensacyjnej, w której nie brakuje wyścigów z czasem, zuchwałych kradzieży i policyjnych dochodzeń, to spodoba ci się ten artykuł. Mamy dla ciebie historię, która wbije cię w fotel. Przeczytaj o brawurowej akcji policji, która miała miejsce w Rzeszowie, gdy... pewne dziecko zjadło bułkę w sklepie.

Obrazek<a href="https://pixabay.com/pl/photos/radiow%c3%b3z-karetka-policja-pogotowie-2361684/">Pixabay</a>

Słysząc o szokującym zdarzeniu, które miało miejsce w rzeszowskiej Biedronce niedługo przed Sylwestrem, mieliśmy tylko dwie opcje. Pierwsza: ubrać tę historię w scenariusz i sprzedać go, dajmy na to, Jamesowi Cameronowi, który prawdopodobnie rzuciłby zaraz plany zrobienia trzeciej części "Avatara" i nakręciłby z tego mrożący krew w żyłach dreszczowiec. Opcja druga: napisać o tym artykuł i trochę pośmieszkować. Ponieważ lubimy dzielić się z wami nowinkami, nawet tymi luźno związanymi z jedzeniem, a na dodatek nie chcemy mieć na pieńku z fanami "Avatara", postawiliśmy jednak na drugie rozwiązanie.

Wybaczcie długi wstęp, ale jak wiadomo, dobry thriller to taki, którego napięcie rośnie powoli. Już tłumaczymy, co się stało w Rzeszowie.

Znikająca bułka. Dziecko zjadło bułkę w sklepie

Obrazek
dziecko zjadło bułkę w sklepie - Pyszności; foto: Canva

Pani Justyna to mieszkanka Rzeszowa i matka trójki dzieci. Przed Sylwestrem postanowiła zrobić z nimi zakupy i w tym celu wybrała się do Biedronki. Podczas wybierania produktów, jej dzieci wzięły po jednej bułce z działu z pieczywem i ochoczo zaczęły je podjadać. W zakupowym zamęcie pani Justyna nie zauważyła tego, a gdy doszła do kasy, jednej bułki już nie było.

Dlatego Rzeszowianka zapłaciła za wyłożone na taśmę zakupy i dwie ,,nadgryzione" bułeczki. 10 minut po tym zdarzeniu pod Biedronkę przyjechała już policja na sygnale.

Dziecko zjadło bułkę w sklepie. Skok stulecia na 33 grosze udaremnił pracownik

To, że dziecko zjadło bułkę w sklepie, nie umknęło uwadze pewnemu pracownikowi. To dlatego, kiedy pani Justyna pakowała zakupy do samochodu, podeszło do niej dwóch mężczyzn (najwidoczniej jeden to za mało; w takich momentach nie ma miejsca na ryzyko!) i kazali jej wrócić do sklepu. Jednak nie po to, by uregulować rachunek za bułeczkę, wynoszący 33 grosze. Pani Justyna trafiła prosto do kierownika.

A ja głupia poszłam. Kierownik stwierdził, że on musi słuchać przełożonych i musi wezwać policję za kradzież bułki.

- opowiada Rzeszowianka "Gazecie Wyborczej". Chwilę później James, James... przepraszamy, pani Justyna, musiała już tłumaczyć się policji.

Obrazek
dziecko zjadło bułkę w sklepie - Pyszności; foto: Canva

Człowiek człowiekowi wilkiem

Przybyli na miejsce tego zuchwałego rabunku funkcjonariusze, wbrew oczekiwaniom pracownika sklepu, nie mogli zachować powagi. Ich śmiech mógł dać do zrozumienia, że zgłoszona sprawa jest raczej kategorii...muszej. Skończyło się więc, co jasne, na upomnieniu.

Pani Justyna nie omieszkała zgłosić zażalenia do Biura Obsługi Klienta Biedronki. Jak czytamy na portalu wiadomosci.onet.pl, sklep natychmiast przeprosił klientkę.

W tej sytuacji zabrakło zrozumienia okoliczności sprawy, co możemy wytłumaczyć jedynie młodym stażem pracownika, który podjął błędne decyzje.

- powiedział Jan Kołodyński, menadżer ds. komunikacji korporacyjnej sieci Biedronka. Co więcej, pracownicy sklepu przy ulicy Witolda w Rzeszowie, przeszli ponownie szkolenie dotyczące odpowiedniej reakcji w takich momentach.

Pani Justynie życzymy mniej nieżyczliwych ludzi na drodze. Specjalnie dla niej przypominamy też nasz przepis na jajko zapiekane w... bułce. 

Wybrane dla Ciebie
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Zamiast kupować, robię z jogurtu. Na śniadanie jak znalazł
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Tak w Grecji robią klopsy. W środku przyprawa znana z deserów, ale tutaj pasuje jak ulał
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
Zamiast do sernika, wrzucam garść do kiszonej kapusty. Nikt nie wydłubuje, wszyscy chwalą
Rozgrzewająca i sycąca zupa idealna na mrozy. W Polsce mało kto kojarzy nazwę, a szkoda
Rozgrzewająca i sycąca zupa idealna na mrozy. W Polsce mało kto kojarzy nazwę, a szkoda
Tak 100 lat temu robiono budyń. Główny składnik był prawdziwym rarytasem
Tak 100 lat temu robiono budyń. Główny składnik był prawdziwym rarytasem
Rozprowadza się na chlebku lepiej niż smalec czy pasztet. Zrobisz nawet z resztek mięsa
Rozprowadza się na chlebku lepiej niż smalec czy pasztet. Zrobisz nawet z resztek mięsa
Nie tylko dla cukrzyków. Ten napój ma właściwości, o których mało się mówi
Nie tylko dla cukrzyków. Ten napój ma właściwości, o których mało się mówi
Idealne jajka w kilka minut. Nie potrzebujesz garnka ani stopera
Idealne jajka w kilka minut. Nie potrzebujesz garnka ani stopera
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯