Goście wyproszeni z restauracji. Personel ocenił straty na 400 złotych

Goście wyproszeni z restauracji za zachowanie swoich dzieci postanowili opisać całe zdarzenie w mediach społecznościowych. Po której stronie była racja? Ich, a może pracowników lokalu? Sytuacja przywróciła dyskusję na dwa tematy: minimalnego savoir-vivre w restauracji oraz granic pobłażliwości na wybryki pociech.

ObrazekGoście wyproszeni z restauracji - Pyszności; foto: Canva

Samolot w drodze na wakacje, knajpa, czasem kino. To miejsca, które kojarzą nam się po pierwsze z momentem wytchnienia, a po drugie z sytuacjami, w których zdarza nam się poirytować zachowaniem osób wokół. Czasem ciężko jest odnaleźć złoty środek między zrozumieniem dla hałaśliwych dzieci (na przykład płaczących ze względu na zatkane uszy w samolocie) a zdenerwowaniem ze względu na brak reakcji ze strony rodziców.

Obrazek
Goście wyproszeni z restauracji - Pyszności; foto: Canva

To, że dzieci są tylko dziećmi, to sprawa oczywista i na pewno nikt nie oczekuje, że zawsze będą zachowywały się równie poważnie, co dorośli. Pytanie brzmi tylko: w którym miejscu znajduje się granica akceptacji ich zachowania? To rzecz wyjątkowo trudna do oceny, ponieważ jest ona raczej ruchoma.

Jedno jest pewne: sytuacja opisana w mediach społecznościowych przez panią Joannę jest przykładem przekroczenia tej granicy. Pytanie brzmi, czy była ona postawiona w odpowiednim miejscu?

Ucieczka przed kelnerem

Pani Joanna wybrała się wraz z mężem i trójką dzieci do restauracji. Jak twierdzi, do pewnego momentu wszystko szło bardzo dobrze, a małżeństwo cieszyło się miło spędzanym czasem. To wrażenie prysnęło, kiedy dzieci odeszły od stolika.

Wtedy Szymek i Marek powiedzieli, że chcą do toalety. Mateusz, najstarszy syn, powiedział, że ich zaprowadzi. Bardzo się ucieszyłam i pomyślałam, że mam bardzo odpowiedzialne dziecko. Na nowo pogrążyliśmy się z mężem w rozmowie. Minęło może 15-20 minut, gdy usłyszeliśmy trzask talerzy, szuranie krzeseł i jakieś okrzyki. Dobiegały z drugiej części sali. Miałam złe przeczucia i nie pomyliłam się. Po chwili przyszli chłopcy z dwoma kelnerkami.

- opisuje cytowana przez portal popularne.pl pani Joanna. Zaraz później okazało się, że wracając z łazienki, dzieci postanowiły pobawić się w chowanego. Kiedy kelner zwrócił im uwagę, te zaczęły przed nim uciekać, potrącając po drodze jedną z pracownic, przewracając kilka krzeseł i strącając ze stołu talerze z jedzeniem. Personel ocenił straty na 400 złotych. 

Obrazek
Goście wyproszeni z restauracji - Pyszności; foto: Canva

Wyproszeni z restauracji goście złożą skargę

W dalszej wypowiedzi pani Joanny czytamy, że małżeństwo zostało zobowiązane nie tylko do pokrycia szkód, ale również... opuszczenia restauracji. 

Byliśmy wstrząśnięci.Próbowaliśmy rozmawiać, ale nie dało się. Tym bardziej, że pozostali ludzie byli zdenerwowani i usłyszałam z daleka kilka komentarzy dotyczących bezstresowego wychowania. W końcu mąż powiedział, że to bez sensu i wychodzimy.

- opisuje mama chłopców. Jak zaznacza, nie spodziewała się takiej reakcji ze strony personelu.

Czy naprawdę trzeba było wyprosić nas z restauracji? Ja uważam, że to była duża przesada, a wręcz publiczne znieważenie. Nie mogliśmy dokończyć posiłku. Nie zamierzam tak tego zostawić. Na pewno złożę skargę.

- podsumowuje zdenerwowana pani Joanna. A ty co uważasz o tej sytuacji? Czy granica wytrzymałości obsługi była postawiona w odpowiednim miejscu? I czy goście wyproszeni z restauracji mogą czuć się poszkodowani?

Zajrzyj też do tego filmiku z naszego kanału na YouTube.

Wybrane dla Ciebie
Białą kiełbasę serwuję na wielkanocny obiad. Rodzina co roku zachwala sosik
Białą kiełbasę serwuję na wielkanocny obiad. Rodzina co roku zachwala sosik
Ciasto jak popularny batonik. Wygląda efektownie, a przepis jest prosty
Ciasto jak popularny batonik. Wygląda efektownie, a przepis jest prosty
Większość po nim depcze, a ja zbieram i siekam do kanapek. Smaczniejszy od szczypiorku.
Większość po nim depcze, a ja zbieram i siekam do kanapek. Smaczniejszy od szczypiorku.
Sycąca zupa jak z chińskiej budki. Nie musisz do niej robić drugiego dania
Sycąca zupa jak z chińskiej budki. Nie musisz do niej robić drugiego dania
Po śniadaniu wielkanocnym wjeżdżają na przekąskę. Do obiadu nie zostaje ani jedna
Po śniadaniu wielkanocnym wjeżdżają na przekąskę. Do obiadu nie zostaje ani jedna
Najtańsze mięso z mięsnej lady. Tak zrobione zrobi furorę na wielkanocnym stole
Najtańsze mięso z mięsnej lady. Tak zrobione zrobi furorę na wielkanocnym stole
Biorę 2 jajka i 2 banany. W 10 minut mam górę mięciutkich śniadaniowych placuszków
Biorę 2 jajka i 2 banany. W 10 minut mam górę mięciutkich śniadaniowych placuszków
Postna zupa sprzed 100 lat. Prababcia gotowała w Wielki Piątek
Postna zupa sprzed 100 lat. Prababcia gotowała w Wielki Piątek
Szatkuję i podaję na ciepło zamiast młodej kapusty. Bajeczny dodatek do obiadu
Szatkuję i podaję na ciepło zamiast młodej kapusty. Bajeczny dodatek do obiadu
Ta sałatka to mój wielkanocny hit. Muszę robić 4 miski, żeby starczyło
Ta sałatka to mój wielkanocny hit. Muszę robić 4 miski, żeby starczyło
Na Wielkanoc tak piekę białą kiełbasę. Ma chrupiącą skórkę, ale to dodatki robią robotę
Na Wielkanoc tak piekę białą kiełbasę. Ma chrupiącą skórkę, ale to dodatki robią robotę
Chrupiąca surówka w kremowym sosie. Zawsze się udaje i znika z talerzy w mgnieniu oka
Chrupiąca surówka w kremowym sosie. Zawsze się udaje i znika z talerzy w mgnieniu oka
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟