To, co dla Polaków jest klasyką dzieciństwa, dla reszty świata bywa totalną kulinarną abstrakcją. Iga Świątek nie tylko wspomniała o swoim ulubionym daniu w pomeczowym wywiadzie, ale też chwilę później wrzuciła jego zdjęcie do sieci. Jaki był tego efekt? Zainteresowanie tym niepozornym daniem wzrosło błyskawicznie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
DLA CIEBIEFocaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji
Iga Świątek zdradziła, co zjadła po meczu. Internet zareagował natychmiast
W sobotę 5 lipca Iga Świątek rozgromiła Danielle Collins 6:2, 6:3 w trzeciej rundzie Wimbledonu. Podczas pomeczowego wywiadu pojawiło się pytanie o to, co zamierza zjeść na kolację. I wtedy zaczęło się show.
"Mam swoje ulubione danie, które jadłam już jako dziecko. To makaron z truskawkami i jogurtem. Ludzie, powinniście tego spróbować" – powiedziała z entuzjazmem Iga Świątek.
Polka z uśmiechem tłumaczyła, że patrzy na swój zespół objadający się codziennie cheat mealami, a sama ma w głowie zupełnie inny smak dzieciństwa. Nie było to więc ani pizza, ani ryba z frytkami, tylko coś... co dla wielu kibiców z Zachodu było prawdziwym zaskoczeniem.
Kluski z truskawkami na kolacji mistrzyni
Kilka godzin później Iga Świątek opublikowała zdjęcie swojego wieczornego posiłku. Był to talerz klusek z truskawkami, polany delikatnie jogurtem. W podpisie tenisistka dodała: "Dawajcie ludzie, to polska specjalność", promując jednocześnie kuchnię, która dla wielu jest symbolem domowego ciepła.
Internauci z Polski przyklasnęli, bo dla wielu to smak wakacji u babci. Ale anglojęzyczni komentujący byli mocno zaskoczeni. Jedni pisali, że "to dziwne połączenie", inni pytali o przepis, a jeszcze inni... zapowiedzieli, że sami spróbują. Jest jeszcze jeden obóz: Włosi, którzy są królami makaronów. Czy kluski z truskawkami wskoczą na ten sam poziom co pizza hawajska? W końcu pizza z ananasem to dla nich największa kulinarna herezja.
W poniedziałek, 7 lipca Iga Świątek zagra w IV rundzie Wimbledonu przeciwko Clarze Tauson. Po emocjonującym spotkaniu z Collins i wsparciu, jakie dostała od fanów po publikacji kulinarnego zdjęcia, można śmiało stwierdzić jedno: Polka wie, jak połączyć sportowe mistrzostwo z autentycznością. A kluski z truskawkami? Może i proste, ale z pewnością zyskały właśnie potężną ambasadorkę.