Do rozbijania mięsa sprawdzi się nie tylko klasyczny tłuczek, ale także wałek do ciasta. W ostateczności możesz użyć nawet dużego otoczaka – tylko odpowiednio zabezpiecz mięso, aby nie uszkodzić włókien. Każdy ciężki sprzęt, po który sięgniesz, dokładnie umyj przed użyciem.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOMielone robię prawie jak zrazy. Do środka upycham przepyszny farsz
Jak bezpiecznie rozbić mięso bez tłuczka?
Odrzućmy na razie pomysł z otoczakami i załóżmy, że masz dostęp do wałka. Oprócz niego poszukaj jeszcze woreczków do przechowywania żywności – nie używaj cienkiej folii spożywczej ani delikatnych śniadaniówek, które podczas rozbijania mięsa mogą się łatwo uszkodzić. Odpowiednie są jedynie grubsze woreczki, które nie zawierają szkodliwych substancji chemicznych.
Plaster mięsa włóż do woreczka i ułóż na płaskiej powierzchni, na przykład na desce do krojenia. Dodatkowo możesz położyć pod deskę ściereczkę, aby zapobiec przesuwaniu po blacie. Rozbij mięso wałkiem najpierw z jednej, a potem z drugiej strony. Siłę uderzenia dostosuj do rodzaju mięsa: drobiowe rozbijaj delikatnie, wieprzowinę – z umiarkowaną siłą, a wołowinę – mocno i zdecydowanie.
Wykorzystaj woreczek do przygotowania marynaty
Skoro już masz zapakowane mięso w woreczku, dodaj do środka trochę oliwy, przetartą cebulę lub czosnek oraz odrobinę mielonej papryki. Zamknij woreczek i schowaj do lodówki na minimum 2 godziny, aby mięso nabrało smaku. Na 30 minut przed planowaniem smażeniem kotletów, wyjmij je z lodówki, aby ogrzały się do temperatury pokojowej.