Wystarczy ugotować lub upiec buraki, potem zetrzeć je na drobnych oczkach lub rozdrobnić w malakserze, wymieszać z chrzanem i doprawić do smaku. Jednak wybór metody obróbki buraków na ćwikłę wielkanocną nie może być przypadkowy – gotowane będą miały nieco inny smak i teksturę niż pieczone warzywa. Zastanów się, na czym bardziej ci zależy.
WIDEODomowej roboty sos chrzanowy. Z nim Wielkanoc na pewno będzie udana
Gotowane buraki na ćwikłę
Tradycyjna ćwikła powstaje z gotowanych buraków i do takiego smaku najczęściej jesteśmy przyzwyczajeni. Takie warzywa mają delikatną, kremową konsystencję i zawierają więcej wody, co sprawia, że łatwiej je zetrzeć na drobne wiórki. Jednak podczas gotowania buraków (nawet w mundurkach) część smaku i soku z buraków przechodzi do wody, w efekcie wychodzą mniej esencjonalne niż te z piekarnika. Mają również jaśniejszy kolor.
Pieczone buraki mają więcej smaku
Ćwikła zrobiona z pieczonych buraków będzie miała ciemniejszy kolor i bardziej intensywny smak. Dzięki reakcji Maillarda nabiorą również przyjemnej słodyczy, która będzie ładnie balansować ostrość chrzanu. Minusem może być konsystencja – po upieczeniu warzywa są bardziej zwarte i trudniej zetrzeć je na miazgę. Tradycyjny sosik wyjdzie więc nieco bardziej strukturalny.
Co daje połączenie dwóch metod obróbki buraków?
Możesz pogodzić kremową strukturę i miękkość gotowanych warzyw z wyrazistym kolorem i lekko karmelowym smakiem pieczonych buraków. W ten sposób ćwikła zachowa tradycyjny charakter, a jednocześnie nabierze ładnej barwy i więcej smaku.
Pamiętaj! Przed gotowaniem buraków nie należy odcinać korzonków i natki zbyt głęboko, aby utrata soków do wody była jak najmniejsza. Przed pieczeniem owiń każdego buraka folią aluminiową. Piecz do momentu, aż będą miękkie, co przy średniej wielkości warzyw i temperaturze 180 stopni Celsjusza zajmuje ok. 60-90 minut. Jedne i drugie buraki obierz ze skórki po ostudzeniu, po czym zetrzyj na drobnych oczkach.