Menengic pochodzi z południowo-wschodniej Turcji i często bywa nazywany kawą pistacjową. Nazwa może jednak trochę mylić, bo napój nie powstaje z pistacji znanych z paczek ze słonymi przekąskami. Do jego przygotowania wykorzystuje się owoce terebintu, czyli dzikiego pistacjowca. Tradycyjnie zbierano je pod koniec lata, suszono na słońcu, prażono, a następnie rozcierano na gęstą pastę.
WIDEOPiankowe lody kawowe. Sprawdzony patent na mrożony napój
Menengic to turecki napój bez kofeiny
Największą różnicą między menengic a klasyczną kawą jest brak kofeiny. Dzięki temu napój nie działa pobudzająco i może być dobrym wyborem dla osób, które ograniczają kawę albo źle reagują na kofeinę. Menengic ma łagodniejszy smak niż espresso. Można wyczuć w nim prażone, lekko orzechowe nuty oraz charakterystyczny żywiczny aromat. Przygotowany z mlekiem staje się jeszcze bardziej kremowy i delikatny. Właśnie dlatego wiele osób traktuje go jako zamiennik kawy. Nadal można wypić coś ciepłego i aromatycznego, ale bez charakterystycznego pobudzenia po kofeinie.
Czy menengic jest łagodniejszy dla żołądka?
Menengic nie zawiera kawy ani kofeiny, dlatego część osób może odczuwać go jako łagodniejszy dla przewodu pokarmowego niż mocne espresso czy czarna kawa. Nie oznacza to jednak, że będzie odpowiedni dla każdego. Dużo zależy od indywidualnej tolerancji, sposobu przygotowania i dodatków. Jeśli napój robi się na mleku, osoby z nietolerancją laktozy powinny wybrać wersję bezlaktozową albo napój roślinny.
W tureckiej tradycji owoce terebintu od dawna wykorzystywano również przy różnych dolegliwościach trawiennych. Takie zastosowanie ma jednak charakter ludowy i nie zastępuje leczenia ani zaleceń lekarza.
Co zawiera menengic?
Owoce terebintu zawierają między innymi witaminę E, witaminę B6 oraz składniki mineralne, takie jak potas, żelazo i miedź. Są również źródłem tłuszczów roślinnych i związków o działaniu przeciwutleniającym. Największą zaletą napoju pozostaje jednak jego smak i brak kofeiny. Menengic można więc potraktować jako ciekawą alternatywę dla kawy, szczególnie jeśli ktoś chce ograniczyć jej ilość, ale nie zamierza rezygnować z codziennego rytuału picia czegoś ciepłego i aromatycznego.