Wielki głąb ciasno pozwijanej kapusty może stanowić sporą zagwozdkę dla osób, które po raz pierwszy chcą przygotować gołąbki. Nie w każdym mieszkaniu jest miejsce na odpowiednio duży garnek, a myśl o zdejmowaniu gorących liści z głąba może budzić kolejne zastrzeżenia. Na szczęście są alternatywne metody, które powodują mniej lęku, a nawet zachęcają do tego, aby co tydzień nadziewać gołąbki innym farszem.
WIDEOGołąbki z kurkami i ryżem. To król sierpniowych obiadów
Dodaj do wody, a liście kapusty szybciej zmiękną
Po raz kolejny z pomocą przychodzi niezawodna i uniwersalna w kuchni soda oczyszczona. Jednak tym razem wystarczy dosłownie szczypta, aby tylko lekko zmiękczyć strukturę liści, ale nie wpłynąć na ich smak. Na 5 l wody dodaj pół łyżeczki sody, a w przypadku 2–3 litrów jedynie 1/4 łyżeczki. Proszek wsypujemy do wrzącej wody, a następnie wkładamy całą główkę z wyciętym głąbem otworem po wycięciu do góry. Woda może się spienić, ale po chwili piana opadnie i w przypadku tak niewielkiej ilości w gołąbkach nie będzie czuć mydlanego posmaku. Do otworu po głąbie warto wlać wodę, aby obciążyć całość – wtedy kapusta nie będzie wypływać i ugotuje się równomiernie. Liście zdejmuj po kolei przy pomocy szczypiec i odkładaj na deskę lub płaski talerz do przestygnięcia. Dzięki sodzie być może już nie będzie potrzebne dodatkowe ścinanie głównego nerwu.
Czy trzeba gotować całą główkę kapusty?
W niektórych przypadkach można zdjąć liście z kapusty jeszcze przed gotowaniem – tak zrobisz w przypadku kapusty włoskiej lub młodej. Jednak w miarę dojrzewania liście coraz bardziej przylegają do siebie i wtedy próba zdejmowania ich na świeżo może zakończyć się fiaskiem czy porozrywaniem na kawałki, które nijak nie pomieszczą farszu. Wtedy zamiast gotowania możesz skorzystać z metody na zimno – w tym przypadku zamiast dużego garnka potrzebujesz miejsca w zamrażalniku, ale w efekcie również otrzymasz miękkie i elastyczne liście, które nie pękają podczas zawijania farszu i obróbki termicznej.
Wybierz sposób, który sprawdza się w twoich warunkach mieszkaniowych i który nie blokuje cię przed cieszeniem się smakiem gołąbków. Jesienią warto wrzucić do środka sezonowe warzywa – świetnie smakuje połączenie ryżu, czerwonej papryki i smażonego boczku. Możesz również wymienić klasyczny sos pomidorowy na grzybowy lub pieczarkowy ze śmietaną.