Pieczarki składają się w dużej części z wody, dlatego podczas smażenia naturalnie zaczynają ją oddawać. Jeśli patelnia jest zbyt chłodna albo wrzucimy na nią za dużo grzybów naraz, temperatura szybko spada i zamiast smażenia zaczyna się duszenie. Właśnie dlatego warto używać szerokiej, dobrze rozgrzanej patelni i smażyć pieczarki partiami. Dopiero gdy większość wilgoci odparuje, można zastosować trik z dodatkiem cukru.
WIDEOSprawdzony przepis na pieczarki z grilla. Ten farsz zachwyci każdego
Szczypta cukru pomoże przyrumienić pieczarki
Niewielka ilość cukru dodana pod koniec smażenia może przyspieszyć brązowienie powierzchni grzybów. Nie chodzi o to, żeby pieczarki zrobiły się słodkie. Wystarczy dosłownie szczypta na około 250-300 g grzybów. Cukier najlepiej wsypać wtedy, gdy pieczarki przestaną już intensywnie puszczać wodę i zaczną się lekko rumienić. Dzięki temu ich powierzchnia szybciej nabierze złocistego koloru i bardziej wyrazistego aromatu. Z ilością łatwo jednak przesadzić. Jeśli cukru będzie za dużo, zacznie dominować smak i zamiast wytrawnych grzybów zrobi się coś podejrzanie karmelowego.
Jak smażyć pieczarki, żeby nie pływały w wodzie?
Najważniejsza zasada to nie przeładowywać patelni. Pieczarki powinny leżeć możliwie w jednej warstwie, dzięki czemu wilgoć może szybko odparować. Przy większej ilości najlepiej podzielić je na dwie lub trzy partie. Nie trzeba też mieszać ich bez przerwy. Warto dać im chwilę kontaktu z gorącą powierzchnią, żeby mogły się przyrumienić. Sól najlepiej dodać dopiero pod koniec, bo wcześniejsze solenie sprzyja szybszemu wypuszczaniu wody. Dobrze sprawdza się też niewielka ilość tłuszczu o wysokiej temperaturze smażenia. Pieczarki nie muszą w nim pływać, bo wtedy szybko robią się ciężkie i tłuste.
Co dodać do smażonych pieczarek?
Po odparowaniu wody i przyrumienieniu można doprawić je pieprzem, czosnkiem, tymiankiem albo natką pietruszki. Dobrze pasuje też odrobina masła dodana już pod koniec smażenia, kiedy grzyby mają gotowy kolor. Tak przygotowane pieczarki można podać do mięsa, makaronu, jajecznicy, omletu albo wykorzystać jako farsz. Cukier jest tylko drobnym dodatkiem, a cały efekt nadal zależy głównie od gorącej patelni, małej ilości grzybów i cierpliwości.