Kiedyś gotowali ją biedni. Dziś to przysmak na rodzinnych uroczystościach

Dania, które przed laty uchodziły za symbol biedy i były przygotowywane z najtańszych, często lekceważonych składników, dziś przeżywają swój renesans i stają się gwiazdami rodzinnych uroczystości. Jednym z takich przykładów jest aromatyczna, gęsta zupa, która swoją moc czerpie z cierpliwego gotowania mięsa, o którym wielu z nas zdążyło już zapomnieć.

Pożywna i sycąca zupa ogonowaPożywna i sycąca zupa ogonowa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Ewa Malinowska

Dla wielu osób sama nazwa może brzmieć zniechęcająco, bo ogony i podroby nie należą do produktów, po które sięga się na co dzień. Dawniej wyglądało to inaczej: gdy liczyła się każda część mięsa, ceniono również mniej oczywiste kawałki. Zupa z ogonów była nieskomplikowana, składniki łatwo było zdobyć, a efekt miał wyraźny, bogaty smak. Dziś uchodzi za prawdziwy rarytas, ceniony za niezwykłą głębię smaku i wysoką zawartość naturalnego kolagenu. To doskonała alternatywa dla klasycznego rosołu, oferująca znacznie intensywniejszy aromat i ciemniejszy kolor.

Gulasz z żołądków z buraczkami i ziemniakami. Smakuje jak u babci

Zupa ogonowa

Ogony wołowe wymagają wielogodzinnego, powolnego duszenia. To właśnie wtedy z kości i chrząstek uwalnia się wszystko, co najlepsze – esencja smaku, która sprawia, że wywar staje się gęsty i aksamitny. W przeciwieństwie do chudych mięs, ogonowa posiada naturalną kleistość, która w połączeniu z warzywami korzeniowymi tworzy sycący, rozgrzewający posiłek. W trakcie długiego, spokojnego gotowania kolagen przechodzi do wywaru, a bulion staje się gęstszy, bardziej żelatynowy i pełen składników odżywczych.

Przed gotowaniem ogony są pieczone w piekarniku lub mocno rumienione na patelni. To właśnie ten etap odpowiada za ciemny kolor wywaru i karmelowe nuty smakowe. Gdy mięso połączy się z opaloną cebulą, lubczykiem i dużą ilością warzyw, otrzymujemy danie, które udowadnia, że stare, pozornie biedne receptury bywają nieraz o niebo lepsze od nowoczesnych, szybkich dań.

Składniki:

  • 1-1,5 kg ogonów wołowych,
  • 2 marchewki,
  • 1 pietruszka,
  • kawałek selera,
  • por,
  • cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 2 liście laurowe,
  • 3-4 ziarna ziela angielskiego,
  • kilka ziaren pieprzu,
  • sól i lubczyk do smaku,
  • 1 łyżka koncentratu pomidorowego.

Sposób przygotowania:

  1. Kawałki ogonów umyj, osusz i podsmaż na patelni na złoty kolor lub upiecz w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni Celsjusza przez ok. 20 min.
  2. Mięso przełóż do garnka, zalej zimną wodą i doprowadź do wrzenia. Zdejmij szumowiny.
  3. Dodaj przyprawy: liść laurowy, ziele angielskie, pieprz oraz opaloną nad ogniem cebulę i czosnek.
  4. Gotuj na bardzo małym ogniu przez około 2-3 godziny, aż mięso zacznie odstawać od kości.
  5. Dodaj obraną włoszczyznę i gotuj, aż warzywa będą miękkie.
  6. Pod koniec gotowania dopraw zupę solą i lubczykiem.
  7. Dodaj koncentrat pomidorowy i dokładnie wymieszaj.
  8. Mięso oddziel od kości, pokrój na mniejsze kawałki i wrzuć z powrotem do zupy.

Podawaj gorącą, obficie posypaną natką. Smacznego!

Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE