W Polsce te grzyby to rarytas. Przez nieuwagę możesz jednak dostać mandat
Pojawiają się wiosną i dla wielu grzybiarzy są kulinarnym Świętym Graalem. To jedne z najsmaczniejszych i najdroższych grzybów rosnących w Polsce, jednak ich zbieranie przypomina stąpanie po cienkim lodzie. Choć kuszą wyjątkowym aromatem i wyglądem, nieuwaga może kosztować nas znacznie więcej niż kilogram najdroższych kurek.
Smardze to grzyby o charakterystycznej aparycji. Ich główki przypominają pofałdowaną strukturę plastra miodu lub gąbkę, o barwie od jasnobrązowej po niemal czarną. W środku są całkowicie puste, co odróżnia je od trujących piestrzenic. Miłośnicy grzybów docenią je za delikatny, orzechowy smak i korzenny aromat, który w kuchni uznaje się za równie szlachetny co smak trufli. W Polsce najczęściej można je spotkać w lasach łęgowych, na brzegach rzek czy w wilgotnych zaroślach, jednak to właśnie tam ich zbieranie jest surowo zabronione.
Schab z piekarnika otulony warzywno-grzybową kołderką. Sprawdzony pomysł na obiad
Mandat za smardze
Smardze pojawiają się wiosną, choć wielu osobom grzybobranie kojarzy się głównie z końcem lata i jesienią. W Polsce smardze są objęte ochroną częściową. Oznacza to, że pod żadnym pozorem nie można ich zbierać ze stanowisk naturalnych, czyli z lasów, łąk czy nieużytków. Jeśli straż leśna przyłapie nas na wynoszeniu smardzów z lasu, musimy liczyć się z wysokim mandatem. Ma chronić naturalne populacje tego rzadkiego grzyba.
Istnieje jednak istotny wyjątek od tej reguły, o którym warto wiedzieć. Legalnie smardze można pozyskać:
- gdy rosną w naszych prywatnych ogrodach,
- na terenie upraw ogrodniczych,
- przy szkółkach leśnych.
Właśnie dlatego smardze często nazywane są grzybami z kory – bardzo chętnie wyrastają tam, gdzie wysypano świeżą ściółkę ogrodową. Tylko w takich miejscach ich zbiór jest dopuszczalny i bezpieczny dla naszego portfela. Ochrona częściowa pozwala na zbiór tam, gdzie grzyb pojawił się w wyniku działalności człowieka, ale bezwzględnie chroni go w jego naturalnym ekosystemie.
Jak cieszyć się smakiem smardzów bez ryzyka?
Jeśli masz to szczęście i smardze wyrosły na twoim trawniku, pamiętaj, że wymagają one odpowiedniej obróbki. Nigdy nie jemy ich na surowo – muszą zostać poddane obróbce termicznej (smażeniu lub gotowaniu). Najlepiej smakują duszone na maśle z odrobiną szalotki, co pozwala w pełni wydobyć ich "leśny diament".
Pamiętajmy jednak, by zawsze dokładnie sprawdzić miejsce zbioru. Kulinarna satysfakcja smakuje najlepiej, gdy idzie w parze z poszanowaniem przyrody i przepisów prawa.
Zasady grzybobrania
Pamiętaj o najważniejszych zasadach bezpiecznego grzybobrania. Zbieraj wyłącznie te grzyby, które dobrze znasz, a najlepiej skonsultuj swoje zbiory z grzyboznawcą. Nie wyrywaj, nie niszcz grzybni oraz leśnej ściółki. Unikaj zbierania bardzo małych lub młodych grzybów, które trudno zidentyfikować. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, skontaktuj się z najbliższą stacją sanitarno-epidemiologiczną.
Pamiętaj, aby nie podawać grzybów małym dzieciom. Nie przyjmuj porad od przypadkowo spotkanych grzybiarzy i unikaj kupowania grzybów z nieznanego źródła. Co najważniejsze, nigdy nie próbuj identyfikować grzybów, smakując – to może być niebezpieczne dla zdrowia lub życia.