Podczas wizyty na jarmarku Szymon Nyczek, znany w sieci jako Książulo, spróbował minipączków, oscypka, pajdy ze smalcem i mięs z grilla. Pajdę ocenił pozytywnie pomimo wysokiej ceny (25 zł) – chleb był świeży, lekko kwaskowy i z ziarnami, smalec słony i smaczny, a ogórek kiszony dobrze pasował do całości. Najwięcej emocji wzbudziło stoisko grillowe.
WIDEOZapłaciłam 25 zł za zestaw pod Halą Targową. Czy kultowa kiełbasa z Nyski jest warta swojej sławy?
Nawet keczup ma swoją cenę
Grillowana kiełbasa na Winobraniu w Zielonej Górze kosztowała 45 zł, inne mięsa z grilla jeszcze więcej, a dodatki były wyceniane osobno. Za bułkę trzeba było dopłacić 5 zł, podobnie jak za ketchup i musztardę, a jeden ogórek kiszony kosztował 7 zł. Za dwa talerze obiadowe Książulo zapłacił 167 zł. Sam zestaw z kiełbasą, bułką oraz kleksem ketchupu i musztardy kosztował 60 zł. Twórca dopytał obsługę o skład kiełbasy, bo jego zdaniem cena była wyjątkowo wysoka. W odpowiedzi usłyszał, że jest zrobiona z mięsa i nic więcej. Jak smakowała?
– Nie jest najgorsza. Jest soczysta w środku, ale nie wpada w parówę. Jest mocno ziołowa, chyba dużo majeranku, tak mi się wydaje. Ogólnie, zjadłbym ją, szczerze, nie plułbym nią, ale klimat, obsługa i podejście do klienta żenada – podsumował Książulo.
Krytycznie ocenił kajzerkę. To była zwykła bułka, która – jak zaznaczył – nie wyróżniała się ani jakością, ani świeżością, mimo że kosztowała dodatkowe 5 zł. Jego zdaniem przy tak wysokiej cenie sprzedawca powinien zadbać przynajmniej o lepsze pieczywo i bardziej życzliwe podejście.
– Czuć, że nawet nie jest z dzisiaj, to powinni być milutcy dla ciebie – stwierdził.
Uwagi youtubera w niewielkim stopniu dotyczyły jakości samej kiełbasy. Co więcej, uznał ją za poprawną i dobrze doprawioną, ale całe doświadczenie ze stoiska grillowego ocenił bardzo negatywnie ze względu na obsługę oraz naliczanie opłat za podstawowe dodatki.
Obsługa klienta ważniejsza od cen jedzenia
Za zamówione dania Książulo nie otrzymał paragonu. Sprzedawczyni powiedziała, że może wystawić fakturę, ale już nie chciał na nią czekać, bo w tym czasie jedzenie by mu wystygło. Youtuber podkreślił w nagraniu, że jedzenie było dobre, ale mocno skrytykował dodatkowe opłaty za każdy, nawet najmniejszy element na talerzu, taki jak musztarda czy keczup. Największy niesmak pozostawiła obsługa klienta.