Na śniadanie robię mięciutkie bułeczki z patelni. Bez drożdży i długiego wyrastania
Ten przepis to wybawca poranków, kiedy w chlebaku hula wiatr, a nikomu nie chce się biec do piekarni. Bułeczki powstają w czasie, gdy ty parzysz drugą kawę i ratują honor gospodarza, gdy zabraknie pieczywa. Bez drożdży, bez marudzenia i bez brudzenia piekarnika.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock