Pyłek pszczeli coraz częściej trafia z pasiek prosto na półki popularnych marketów. Podczas zakupów w Aldi znalazłam słoik z pyłkiem za 16,99 zł. Cena wydaje się niewielka za wartości odżywcze, które kryją się w złotych drobinkach. To nie tylko superfood, ale też ciekawy dodatek do śniadań i napojów. Uwaga: warto korzystać z niego rozsądnie, szczególnie gdy masz alergię na pyłki.
WIDEOTakich frytek jeszcze nie jadłeś! Miód, feta i szczypiorek
Co kryje się w pyłku pszczelim?
Nie bez powodu pyłek bywa nazywany produktem funkcjonalnym. Zawiera białko, aminokwasy, tłuszcze, węglowodany, związki fenolowe, a także rozmaite witaminy i składniki mineralne. Jednak jego dokładny skład za każdym razem jest nieco inny, bo zależy między innymi od roślin, z których pszczoły zbierały pyłek, miejsca pozyskania i sposobu przechowywania.
Warto zachować dystans do obietnic, że taki pyłek "leczy" czy zastępuje zbilansowaną dietę. Badania wskazują na interesujące właściwości jego składników, ale wiele wniosków pochodzi z analiz laboratoryjnych i badań przedklinicznych. Warto go traktować jako urozmaicenie codziennego jadłospisu, a nie środek na odporność, zmęczenie czy alergię.
Jak jeść pyłek pszczeli na co dzień?
Najprościej wsypać niewielką porcję do przygotowanej już owsianki, jogurtu lub twarożku. Łyżka dziennie sprawdzi się w sytuacji, gdy dobrze tolerujesz ten produkt. Ale jeśli do tej pory nie był obecny w twojej diecie, zacznij od mniejszej ilości i uważnie obserwuj reakcję swojego organizmu.
Producent wskazuje na etykiecie, aby 2–3 łyżeczki pyłku zalać ciepłą wodą lub mlekiem (nie może przekraczać 40 stopni Celsjusza), odstawić na kilka godzin i wypić, mieszając pyłek tuż przed spożyciem. Taki sposób ma też praktyczny sens – namoczone granulki miękną i zawarte w nich cenne składniki są lepiej przyswajalne. Można zostawić je wieczorem w niewielkiej ilości wody, a rano wypić przed śniadaniem.
Na stronie Pasieki Morawskich znalazłam informację, że najlepiej wpływa na organizm, gdy jest spożywany na 15-30 minut przed posiłkiem. Wypity wieczorem przed kolacją może pomóc w zasypianiu – to dlatego, że zawiera tryptofan, który bierze udział w produkcji melatoniny. W chwilach obniżonej odporności możesz zwiększyć dawkę pyłku do 3 łyżek dziennie.
Kto powinien uważać na pyłek pszczeli?
Pyłek pszczeli nie jest dobrym wyborem dla każdego. Osoby uczulone na pyłki roślin, produkty pszczele lub mające za sobą silne reakcje alergiczne powinny wcześniej skonsultować jego wprowadzenie do diety z lekarzem. Po spożyciu mogą wystąpić objawy alergii, a w rzadkich przypadkach opisywano także ciężkie reakcje. Pszczelarze zalecają, aby po 4-tygodniowej kuracji pyłkiem zrobić 1–2 tygodnie przerwy.
W Aldi można kupić słoik o pojemności 200 g, który powinien wystarczyć na miesięczną kurację. Warto go przechowywać w suchym, zacienionym miejscu i zawsze sprawdzać termin przydatności. Pyłek najlepiej dodawać do produktów, których nie podgrzewasz – wtedy zachowuje swój charakterystyczny smak i aromat.