Pełne smaku, mięciutkie i delikatne. Rano nikt nie chce słyszeć o innych naleśnikach czy placuszkach
Walijskie naleśniki wyglądają jak małe placuszki, ale smakują tak, że rano nikt nie chce słyszeć o klasycznych naleśnikach ani o zwykłych pancakes. Są puszyste, delikatne i robią się w kilka minut, a najlepsze wychodzą smażone na klarowanym maśle.
To nie są cienkie naleśniki do zawijania. Walijskie naleśniki są bliżej polskich racuchów na maślance niż "papierowych" placków. Mają być nieduże, miękkie i wyraźnie grubsze, żeby dało się je układać w stos i jeść jak Walijczycy: polane syropem (często Golden Syrup), posypane cukrem, a potem krojone na kliny jak tort. W zależności od regionu robi się je mniejsze i grubsze albo większe i cieńsze. Dawniej bywały na drożdżach, dziś najczęściej robi się je z sodą albo proszkiem do pieczenia, bo jest szybciej i bez czekania godzinę na wyrastanie.
Siekana pasta kanapkowa. Lepszej nie jadłeś
Przepis na walijskie naleśniki
Składniki:
- 500 g mąki pszennej,
- 400 ml maślanki,
- 3 jajka,
- szczypta soli,
- łyżeczka sody albo łyżeczka proszku do pieczenia,
- 25 g masła roztopionego,
- 50 g cukru,
- cukier wanilinowy albo łyżka cukru waniliowego domowego,
- skórka otarta ze sparzonej cytryny,
- olej do smażenia albo masło klarowane do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Wbij jajka do dużej miski, dodaj maślankę, cukier, cukier wanilinowy, sól i skórkę z cytryny. Wymieszaj rózgą.
- Wsyp mąkę i dodaj sodę albo proszek do pieczenia. Wlej roztopione masło. Wymieszaj tylko do połączenia składników, bez długiego "katowania" ciasta, bo placuszki stracą lekkość.
- Odstaw ciasto na około 30 minut, żeby odpoczęło i zgęstniało.
- Rozgrzej patelnię i dodaj niewielką ilość masła klarowanego albo oleju.
- Nakładaj małe porcje ciasta, formując okrągłe placuszki. Smaż na średnim ogniu, aż spód zrobi się złoty, a na wierzchu pojawią się bąbelki.
- Przewróć i dosmaż krótko z drugiej strony. Powtórz z resztą ciasta, dodając tłuszcz tylko wtedy, gdy patelnia robi się sucha.
Jak podać?
Naleśniki walijskie podaje się ułożone w wysoki stos i polane złocistym syropem typu Golden Syrup, ewentualnie miodem, jeśli chcesz łatwiejszy zamiennik. Możesz je też po prostu oprószyć cukrem i kroić na kliny jak tort. Jeśli wolisz bardziej "po naszemu", daj odrobinę konfitury wiśniowej. A gdy ma być lżej i śniadaniowo, dorzuć świeże owoce i łyżkę jogurtu naturalnego obok, zamiast topić całość w syropie.