Kroję na paseczki i zalewam rosołem. W Austrii tak jedzą od lat
Kroję na paseczki i zalewam rosołem. Brzmi jak żart, a w Austrii to klasyk, który robi z tej zupy coś bardziej treściwego, ale bez psucia tradycyjnego smaku.
Rosół zwykle kończy się makaronem, prawda? Tyle że czasem człowiek ma ochotę na coś, co dalej pasuje do rosołu, ale daje inną strukturę i lepszą sytość. Właśnie tu wchodzą cienkie paski naleśników, czyli naleśnikowy makaron. Wywar zostaje taki sam, za to "wkładka" chłonie aromat, nie rozgotowuje się w sekundę i robi w talerzu przyjemną, sprężystą teksturę.
Naleśniki z serem w zapiekanej wersji. Smakują jeszcze lepiej
Naleśnikowy makaron do rosołu robi różnicę w strukturze i sytości
Cienkie naleśniki po pokrojeniu zachowują kształt, a po zalaniu gorącym bulionem robią się miękkie, ale nie rozpadają się jak drobny makaron. W rosole to działa świetnie, bo zupa jest klarowna i delikatna, więc każdy dodatek od razu czuć. Naleśnikowy makaron dodaje "ciała" bez ciężkości, a do tego fajnie zbiera smak z bulionu. Tylko pamiętaj: naleśniki mają być naprawdę cienkie, bo grube paski zrobią się kluchowate i odbiorą lekkość rosołu.
Naleśnikowy makaron do rosołu to game changer
Ciasto powinno być rzadkie, a patelnia dobrze rozgrzana. Mleko daje smak, woda gazowana pomaga zrobić naleśnik lekki i sprężysty. Smaż krótko, bez przesuszania, bo potem przy zwijaniu będą pękać. Po ostudzeniu zwiń naleśnik ciasno jak rulon, a potem tnij w cienkie paseczki. Jeśli chcesz efekt "jak w restauracji", kroisz naprawdę cienko. Potem już tylko wrzucasz do talerza i zalewasz gorącym rosołem, bez gotowania tego w garnku, bo w garnku szybciej nasiąknie i straci teksturę.
Naleśnikowy makaron do rosołu najlepiej podawać od razu po pokrojeniu
Paski po dłuższym staniu robią się wilgotne i mniej sprężyste, więc najlepiej kroić je tuż przed podaniem. Jeśli robisz rosół na kilka dni, naleśniki trzymaj osobno w pudełku w lodówce, a krojone paski dodawaj na bieżąco do misek.
Składniki na rosół:
- 3 l wody,
- 750 g wołowiny z kością,
- 500 g kości szpikowych,
- 200 g marchewki,
- 100 g korzenia pietruszki,
- 100 g selera,
- 100 g jasnej części pora,
- 4 ząbki czosnku,
- 10 g soli,
- 2 g ziaren czarnego pieprzu,
- 2 szt. liścia laurowego,
- łyżeczka tymianku,
- 10 g natki pietruszki.
Składniki na naleśniki:
- 3 jajka,
- 80 g mąki pszennej,
- 125 ml mleka,
- 125 ml wody gazowanej,
- 3 g soli
- 10 g oleju do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Mięso i kości włóż do garnka, zalej zimną wodą i podgrzewaj powoli. Zbieraj szumowiny. Dodaj sól, liść laurowy i pieprz.
- Cebulę przekrój i opiecz na suchej patelni do ciemnobrązowego koloru, potem wrzuć do garnka.
- Gotuj na małym ogniu przez około 3 godziny. Warzywa dodaj na ostatnie 30 minut, razem z czosnkiem i tymiankiem.
- Przecedź rosół. Mięso oddziel od kości, pokrój drobniej i wrzuć z powrotem do czystego bulionu.
- Zrób naleśniki. W misce połącz mąkę, jajka, mleko, wodę gazowaną i sól. Wymieszaj na gładkie, rzadkie ciasto.
- Smaż bardzo cienkie naleśniki na lekko natłuszczonej patelni, krótko z obu stron. Ostudź.
- Zwiń naleśniki w ciasne rulony i pokrój w cienkie paseczki.
- Do talerza wsyp naleśnikowy makaron i zalej gorącym rosołem. Dodaj natkę.