Pieczywo mrożę tylko w ten sposób. Po rozmrożeniu smakuje jak prosto z piekarni
Mrożenie chleba wielu osobom nadal kojarzy się z ostatecznością. A niesłusznie, bo dobrze zabezpieczone pieczywo po rozmrożeniu może być miękkie i smaczne.
Wyrzucanie czerstwego chleba to jeden z tych domowych nawyków, które wciąż kosztują więcej, niż się wydaje. Wystarczy kilka dni nieuwagi i bochenek nadaje się co najwyżej na grzanki albo do kosza. Tymczasem mrożenie chleba to prosty sposób, by zatrzymać świeżość pieczywa na dłużej i nie kupować nowego co dwa dni. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy mrozimy byle jak. Po rozmrożeniu robi się wilgotny, gumowaty albo suchy jak wiór. Na szczęście da się tego uniknąć. Wystarczy jeden prosty trik i kilka zasad, dzięki którym kromki po wyjęciu z zamrażarki nadal będą nadawały się do normalnego jedzenia, a nie tylko do tostera ratunkowego.
Chrupiąca tarta ze szparagami i pomidorkami koktajlowymi. Serowe nadzienie to prawdziwe mistrzostwo
Mrożenie chleba działa, ale trzeba dobrze zabezpieczyć kromki
To, że chleb po rozmrożeniu czasem smakuje kiepsko, nie wynika z samego mrożenia, tylko z błędów po drodze. W pieczywie jest woda, a podczas zamrażania jej struktura się zmienia. Jeśli bochenek albo kromki nie są dobrze zabezpieczone, wilgoć osadza się na powierzchni. Potem po rozmrożeniu chleb staje się mokry, ciężki i traci swoją normalną strukturę. Właśnie wtedy wiele osób dochodzi do wniosku, że mrożenie chleba nie ma sensu. Tyle że problemem nie jest zamrażarka, tylko sposób przygotowania pieczywa.
Najprostszy patent polega na pokrojeniu chleba na kromki i oddzieleniu ich papierowym ręcznikiem. Każdą kromkę albo małe porcje warto owinąć papierem, a dopiero potem schować do woreczka lub pojemnika. Taki papier przejmuje nadmiar wilgoci i ogranicza ryzyko, że po rozmrożeniu pieczywo będzie rozmiękłe.
Duże znaczenie ma też to, żeby nie mrozić chleba dopiero wtedy, gdy jest już wyraźnie stary. Jeśli pieczywo zdążyło obeschnąć albo zaczyna tracić smak, zamrażarka tego nie naprawi. Ona zatrzymuje stan produktu z chwili mrożenia. Jeśli więc chcesz, żeby po rozmrożeniu chleb był dobry, włóż go do zamrażarki wtedy, gdy nadal jest świeży.
Mrożenie chleba będzie skuteczniejsze, jeśli podzielisz go na porcje
Jednym z najczęstszych błędów jest wrzucanie do zamrażarki całego bochenka. Potem trzeba rozmrozić wszystko naraz albo siłować się z twardym chlebem, żeby oderwać kilka kromek. Znacznie lepiej od razu podzielić pieczywo na mniejsze porcje. Dzięki temu wyjmujesz dokładnie tyle, ile potrzebujesz na śniadanie, kolację albo kanapki do pracy, a reszta spokojnie czeka na swój moment.
Dobrze sprawdzają się woreczki strunowe albo pojemniki, które ograniczają dostęp powietrza. Chleb nie wysycha wtedy tak szybko i nie łapie zapachów z zamrażarki. To szczególnie ważne, jeśli obok leży mięso, koperek, cebula czy inne produkty o mocnym aromacie.
Ważny jest też sam moment rozmrażania. Kromki warto wyjąć wieczorem i zostawić do rana w temperaturze pokojowej. Wtedy chleb odzyskuje miękkość spokojnie, bez szoku i bez nadmiaru wilgoci. Jeśli zależy ci na bardziej chrupiącej skórce, można po rozmrożeniu lekko go odświeżyć. Dobrze działa piekarnik albo krótki kontakt z parą. Dzięki temu pieczywo zyskuje lepszy zapach i nie smakuje jak coś wyjętego z zamrażarki pięć minut wcześniej.