Spór o to, który majonez jest najlepszy, trwa już od wielu lat. Na pytanie o to, czy lepszy jest Kielecki, czy Winiary odpowiadali już Polacy w badaniach opinii publicznej, a także słynni dietetycy tacy jak Michał Wrzosek, a nawet politycy — jak Donald Tusk. Dzisiaj nie skupimy się jednak na różnicach pomiędzy tymi dwoma produktami, a tym, jak w ostatnich dniach zmienił się skład jednego z nich.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOTakiego schabu nie może zabraknąć jesienią w twojej kuchni. Ten farsz to mistrzostwo
Majonez Kielecki już nie taki sam
Majonez Kielecki to produkt Wytwórczej Spółdzielni Pracy "Społem". Jest to jednocześnie pierwszy majonez, który w Polsce zaczął być produkowany na skalę przemysłową. Na stoły Polaków trafił w 1959 roku i od tamtego czasu i pomimo dużej konkurencji cieszy się nadal niemałą popularnością.
W maju 2018 roku firma "Społem" opracowała i opublikowała strategię dotyczącą zmian w procesie produkcyjnym. Założenie dotyczyło stopniowego wycofywania surowców pochodzących ze zwierząt z chowu klatkowego. Pierwotnie spełnienie deklaracji miało potrwać do 2025 roku, ale wszystko wskazuje na to, że termin ten może być znacznie skrócony. Pierwszy krok został już postawiony: do sklepów właśnie trafiło kilkadziesiąt ton tradycyjnego majonezu Kieleckiego wyprodukowanego wyłącznie na bazie jajek z chowu ściółkowego i oznaczonego specjalną banderolą.
Cytowany przez portalspozywczy.pl prezes zarządu WSP "Społem" Adam Jamróz powiedział o tym wydarzeniu w ten sposób:
Na rynku już kilku lat dostępne są wyroby, przy produkcji których nie stosujemy jajek potocznie określanych jako "trójki". Mowa tu konkretnie o Majonezie Kieleckim Omega-3 310 g, Majonezie Kieleckim lekkim 310 g, oraz Majonezie Kieleckim 450 ml, w plastikowym opakowaniu. Jednak teraz po raz pierwszy powstał również nasz flagowy, "tradycyjny" Majonez Kielecki w szklanych opakowaniach w całości na bazie jajek z chowu ściółkowego. Jesteśmy dumni z tego, że konsekwentnie realizujemy założone przez nas cele i zbliżamy się do całkowitego odejścia od surowców pochodzących od zwierząt hodowanych w systemie klatkowym
Oni zrezygnowali z jajek "trójek"
Negatywna opinia społeczeństwa na temat jajek z chowu klatkowego przyczyniła się do tego, że duża część supermarketów i dyskontów wycofała ten produkt ze swoich ofert. Już od kilku lat w sklepach Biedronki, Netto, Kauflandu czy Makro nie kupimy więc już owianych złą sławą "trójek".
Przeciwnicy chowu klatkowego podkreślają, że sprzedaż i kupowanie takich jajek wspiera zbrodniczy i okrutny przemysł. Klatki o wielkości niewiele tylko przekraczającej kartkę rozmiaru A4, brak możliwości rozprostowania skrzydeł, cierpienie i wegetacja kur stały się przyczyną spożywczej rewolucji, która trwa cały czas i której kolejnym aspektem jest zmiana w składzie majonezu Kieleckiego.