WAŻNE
TERAZ

Akt oskarżenia przeciwko Michałowi Dworczykowi ws. afery mailowej

Świnie na tej fermie przechodziły katusze. Ujawniono bulwersujące nagrania

Pracownik — sadysta fermy świń w Wodzinie Majorackim został złapany na gorącym uczynku. Jego okrutne praktyki nagrała aktywistka stowarzyszenia Otwarte Klatki. To, co ten mężczyzna robił zwierzętom, przechodzi ludzkie pojęcie. I, niestety, nie tylko "ludzkie". Materiał dla osób o mocnych nerwach.

ObrazekKadr z nagrania pokazującego działania pracownika fermy świń w Wodzinie Majorackim Źródło: Otwarte Klatki

Świnie to bardzo mądre zwierzęta, które czują i rozumieją. Nie można ich uśmiercać na oczach pozostałych. One doskonale wiedzą, co się dzieje. Niemal przy każdej tego typu sprawie sądowej biegli zwracają na to uwagę — tłumaczy portalowi wiadomosci.wp.pl Angelika Kimbort, mecenas współpracująca ze stowarzyszeniem Otwarte Klatki. Niestety, nie wszyscy pracownicy fermy w Wodzinie Majorackim traktowali poruszoną przez nią kwestię poważnie. Wśród załogi fermy znalazł się sadysta, który urządził świniom prawdziwe piekło.

Obrazek
Potworne praktyki w fermie w Wodzinie Mojareckim. Świnie przeżyły koszmar - Pyszności; foto: Canva

Świnie przeżywały tam koszmar

Weronika to aktywistka Otwartych Klatek, która w fermie świń w Wodzinie Majorackim zatrudniła się jako techniczka weterynarii. Kobieta przez trzy miesiące prowadziła tam śledztwo, a dowody zbrodni, które miały tam miejsce, nagrała ukrytą kamerą. Horror, jaki przeżywały w tym czasie świnie, jest nie do opisania.

Tylko w jednym materiale opublikowanym przez aktywistkę widzimy cztery martwe świnie, w bestialski sposób zabite przez Jacka, jednego z najbardziej doświadczonych pracowników fermy, który w branży funkcjonuje już od kilkunastu lat. Sposób uśmiercenia zwierząt nie miał nic wspólnego z humanitarnymi wytycznymi ustawy o ochronie zwierząt.

W artykule opublikowanym 1 czerwca przez portal wiadomosci.wp.pl czytamy, że pracownik fermy rzucał świniami o posadzkę, przydeptywał, bił na oślep po głowie i karku, aż w końcu zabijał siekierą. Ten sadystyczny proces ubicia był nie tylko przeprowadzony w skandaliczny sposób, ale również trwał o wiele za długo. Przerażone i kwiczące świnie były zabijane "na raty" i pozostawiane w agonii.

Znów uderza, ale nie powoduje u zwierzęcia utraty świadomości. Po chwili chwyta kolejną świnię za nogi, bierze zamach i dwa razy uderza nią o betonową posadzkę

- relacjonuje nagranie aktywistki portal wiadomosci.wp.pl. Spanikowane świnie próbowały się ratować, ale wtedy były przydeptywane. Dokonujący tych okrucieństw Jacek był wtedy nagrywany przez Weronikę. Kobieta opowiedziała później, że wielokrotnie miała ochotę uciec, żeby tylko na to nie patrzeć. Postanowiła jednak dokończyć swoje śledztwo i zgłosić je na prokuraturę.

Obrazek
Świnie były zabijane w sadystyczny sposób - Pyszności; foto: Canva

Nagranie zostało pokazane dzierżawcy fermy

Nie tylko prokuratura obejrzała już film przedstawiający okrucieństwa, jakie miały miejsce w Wodzinie Majorackim. Zostały one też pokazane Michałowi Bajkowskiemu, dzierżawcy fermy świń, w której pracował Jacek. Mężczyzna, według dziennikarzy Wirtualnej Polski, po obejrzeniu nagrania złapał się za głowę. Przyznał, że nie zamierza bronić swojego pracownika i będzie współpracował z prokuraturą. Nazywa sprawę po imieniu: znęcanie.

Świnie z nagrania w żadnym wypadku nie kwalifikowały się do uboju z konieczności, były to prawdopodobnie świnie wyciągnięte z kojców w celu leczenia i nikt o zdrowych zmysłach nie dobijałby takich świń, gdyż ich kondycja dawała nadzieję na wyleczenie i późniejszą sprzedaż do tuczu

- powiedział dziennikarzom portalu Bajkowski. Później dodał jeszcze, że Jacek, sadysta z nagrania jest alkoholikiem. Wyjaśnił, że zasoby ludzkie chętne do pracy w takich obiektach są ograniczone i nie da się wszystkich zweryfikować. Mężczyzna przyznał jednak, że nie uniknie przez to odpowiedzialności za swojego pracownika i za to, co robił.

Nie wszyscy zatrudnieni w fermie są tego samego zdania. Andrzej, przedstawiciel dzierżawcy, zasugerował, że nagrania mogły być wynikiem manipulacji ze strony aktywistki. Stowarzyszenie Otwarte Klatki stanowczo odrzuciły to oskarżenie i dodały, że uśmiercanie świń w sadystyczny sposób nie było jedyną nieprawidłowością mającą miejsce na fermie. Pełny materiał z tego, co działo się w Wodzinie Mojareckim, znajdziesz TUTAJ.

Wybrane dla Ciebie
Polecano ją nawet w przedwojennych czasopismach. Na Wielkanoc była symbolem bogactwa
Polecano ją nawet w przedwojennych czasopismach. Na Wielkanoc była symbolem bogactwa
Na Wielkanoc na pewno upiekę to ciasto. Kremową warstwą ostatnio wszyscy się zachwycali
Na Wielkanoc na pewno upiekę to ciasto. Kremową warstwą ostatnio wszyscy się zachwycali
Zawierają zmielone skóry i chrząstki, a niektórzy nie mają świadomości. Wielu z nas wciąż zajada ze smakiem
Zawierają zmielone skóry i chrząstki, a niektórzy nie mają świadomości. Wielu z nas wciąż zajada ze smakiem
Jedna z najzdrowszych roślin rosnących w Polsce. Sezon właśnie się zaczyna
Jedna z najzdrowszych roślin rosnących w Polsce. Sezon właśnie się zaczyna
Wlej szklankę do masy. Babka będzie wilgotna nawet kilka dni, a do tego 2x bardziej puszysta i miękka
Wlej szklankę do masy. Babka będzie wilgotna nawet kilka dni, a do tego 2x bardziej puszysta i miękka
Dodaję do smażenia pieczarek kilka kropli. Wydobywa z nich wspaniały smak i aromat
Dodaję do smażenia pieczarek kilka kropli. Wydobywa z nich wspaniały smak i aromat
Dodaję do gotujących się ziemniaków. Wystarczy łyżka, aby były gotowe szybciej i stały się bardziej kremowe
Dodaję do gotujących się ziemniaków. Wystarczy łyżka, aby były gotowe szybciej i stały się bardziej kremowe
Babcia robiła co Wielkanoc. Tak smaczna, że rzadko doczekała śniadania w całości
Babcia robiła co Wielkanoc. Tak smaczna, że rzadko doczekała śniadania w całości
Dodałam do masy na mielone. Moje kotlety jeszcze nigdy nie były tak miękkie i pulchne
Dodałam do masy na mielone. Moje kotlety jeszcze nigdy nie były tak miękkie i pulchne
Do żurku nie daję grama mięsa. Wybieram inny składnik, a i tak pachnie i smakuje wędzonką
Do żurku nie daję grama mięsa. Wybieram inny składnik, a i tak pachnie i smakuje wędzonką
Zamiast na patelnię, wrzucam do airfryera. Smakują jak od babci, a mają mniej kalorii
Zamiast na patelnię, wrzucam do airfryera. Smakują jak od babci, a mają mniej kalorii
W PRL-u ukochana wędlina Polaków. Ja wciąż robię ją sama w domu, jest przepyszna
W PRL-u ukochana wędlina Polaków. Ja wciąż robię ją sama w domu, jest przepyszna
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯