Jeśli kupujesz oliwę, szukaj tego napisu. Tak wybierzesz najlepszą
Wiele osób ma w kuchni oliwę extra virgin, ale mało kto wie, co ta nazwa w ogóle oznacza. Ten angielski przydomek zawiera ukryte informacje o sposobie produkcji i jakości takiej oliwy.
Wszędzie trąbią o tym, żeby nie zwracać uwagi na front opakowania, tylko na etykietę, a w tym przypadku mamy wyjątek od reguły. Dla wielu osób oliwa to oliwa, a kolejne wytyczne dotyczące jej doboru to tylko utrudnianie życia. Nie trzeba na szczęście zagłębiać się w skład, ponieważ wystarcza wielki napis "Extra Virgin", aby wiedzieć, z czym ma się dokładnie do czynienia. Niestety różnica w produkcie nie jest zauważalna gołym okiem, ale za to jest mocno odczuwalna przez organizm. Dlatego warto poznać ją bliżej, zanim uzna się ten napis za kolejny marketingowy bełkot.
Naleśnikowe koperty na bogato. Farsz na bazie młodej kapusty i drobiu wymiata
Czym naprawdę jest oliwa extra virgin
Oliwa extra virgin to tłuszcz otrzymywany wyłącznie z oliwek w procesie mechanicznym, czyli bez użycia wysokiej temperatury oraz chemii, więc zachowuje swój naturalny skład i wartości. Powstaje przez miażdżenie owoców i oddzielenie tłuszczu od wody oraz reszty miąższu, dlatego w takiej oliwie zostaje wiele związków roślinnych, które w innych tłuszczach często znikają już na etapie produkcji. Musi też spełniać określone normy jakości, a jedną z nich jest bardzo niski poziom wolnych kwasów tłuszczowych, który świadczy o tym, że oliwa jest świeża i mało przetworzona.
Dobra oliwa ma też mocny smak z lekką goryczką oraz uczuciem drapania w gardle, które wynika z obecności naturalnych związków roślinnych. To właśnie ten sposób powstawania odróżnia ją od rafinowanych olejów, które przechodzą intensywną obróbkę i tracą część swoich pierwotnych właściwości.
Dlaczego różni się od innych tłuszczów
Oliwa extra virgin różni się od innych tłuszczów głównie tym, że zachowuje naturalny skład, który w wielu olejach znika podczas intensywnego oczyszczania. W olejach rafinowanych stosuje się wysoką temperaturę oraz procesy usuwające zapach i kolor, dlatego produkt końcowy jest nijaki i uboższy w związki roślinne. W oliwie extra virgin znajdują się głównie jednonienasycone kwasy tłuszczowe, czyli tłuszcze bardziej odporne na działanie powietrza i światła niż te obecne np. w oleju słonecznikowym. Dzięki temu oliwa wolniej się utlenia, czyli psuje, więc dłużej zachowuje swoje właściwości. Posiada też naturalne związki roślinne odpowiedzialne za lekko gorzki smak, których zwykle nie ma w tłuszczach mocno przetworzonych. Można z tego łatwo wywnioskować, że oliwa extra virgin oferuje dodatkowe elementy, których inne tłuszcze często już nie zawierają.
Co zawiera i skąd bierze się jej działanie
Oliwa extra virgin składa się głównie z jednonienasyconego kwasu tłuszczowego, czyli kwasu oleinowego, którego jest około 70-80 proc. i to właśnie on jest odporny na utlenianie. Oprócz tego zawiera niewielkie ilości witaminy E oraz związków roślinnych zwanych polifenolami. Polifenole to naturalne substancje, które nadają lekko gorzki smak oraz charakterystyczne drapanie w gardle. Dzięki tym składnikom tłuszcze we krwi są mniej podatne na utlenianie, a ten proces ma bezpośredni związek z kondycją naczyń krwionośnych. Ilość tych składników zależy od świeżości, sposobu przechowywania oraz odmiany oliwek, dlatego dwie oliwy mogą działać trochę inaczej mimo podobnej ceny, koloru i zapachu.
Jak wpływa na organizm na co dzień
Na co dzień oliwa extra virgin wpływa po prostu na skład, kaloryczność i sytość posiłku oraz tempo jego trawienia. Dodana do jedzenia spowalnia opróżnianie żołądka, czyli jedzenie dłużej w nim pozostaje, a to przekłada się na dłuższe uczucie sytości i mniejsze podjadanie między posiłkami. Zastąpienie nią części tłuszczów nasyconych, na przykład z masła, przekłada się na korzystniejszy skład tłuszczów we krwi, czyli lepszą proporcję różnych frakcji cholesterolu. Trzeba mieć jednak na względzie, że taki efekt zależy od całej diety, a nie jednego produktu. Jej smak jest na tyle wyrazisty, że nawet niewielka ilość (łyżeczka) zmienia odbiór całego dania. Dzięki niej często nie ma potrzeby sięgania po gotowe sosy lub tłuste dodatki, które łatwo podbijają kaloryczność i nie wnoszą takich wartości jak oliwa. Taki efekt wynika z prostego mechanizmu, czyli lepszego dopasowania smaku i większej satysfakcji z jedzenia.
Kiedy jest świetną opcją w diecie
Oliwa extra virgin jest idealnym produktem żywieniowym, ale pod warunkiem, że zastępuje inne, gorszej jakości tłuszcze, a nie jest dodatkowym elementem tego, co znajduje się już w diecie. Najlepiej pasuje do prostych posiłków, takich jak warzywa, kasze lub pieczywo, ponieważ poprawia smak i zwiększa sytość bez zbędnego wydziwiania. Długie narażenie jej na wysoką temperaturę zabija to, co w niej najlepsze, dlatego świetnie odnajduje się w daniach na zimno lub jedynie po lekkim podgrzaniu. Jest na tyle skompresowana kalorycznie i odżywczo, że tak naprawdę wystarczy jej 1-2 łyżki dziennie. Najwięcej zależy od regularności i od tego, z czego rezygnuje się na jej rzecz, bo sama jej obecność niewiele zmieni, jeśli reszta jedzenia jest co najmniej wątpliwa.
Na co zwrócić uwagę przy zakupie
Przy zakupie warto sprawdzić kilka prostych rzeczy, które wpływają na jakość. Najważniejsza jest data zbioru oliwek, ponieważ świeżość ma duży wpływ na smak oraz zawartość naturalnych związków. Niestety nie każda butelka ją podaje. Dobrze też zwrócić uwagę na opakowanie, ponieważ ciemne szkło lub metalowa puszka chroni tłuszcz przed światłem, które przyspiesza jego pogorszenie. W składzie powinna znajdować się jedynie oliwa z oliwek, bez dodatków i mieszanek. Cena w tym przypadku często daje wskazówkę, ponieważ bardzo tanie produkty rzadko mają wysoką jakość. Prostym testem jest też smak, ponieważ dobra oliwa ma lekko gorzki posmak oraz powoduje delikatne uczucie drapania w gardle, które świadczy o obecności naturalnych związków roślinnych.
Oliwa extra virgin to coś więcej niż kolejny tłuszcz kuchenny. Niewielka ilość zmienia smak prostego jedzenia i powoduje, że posiłek daje większą satysfakcję bez dokładania zbędnych, wątpliwych dodatków. Tak naprawdę to składnik, który nie wymaga wielkiej rewolucji w diecie, aby ulepszyć codzienne decyzje żywieniowe.