Latem często kupuję cukinię na zapas, bo to jedno z najbardziej uniwersalnych warzyw w kuchni. Dodaję ją do leczo, zup, zapiekanek, placków czy sosów. Problem pojawia się wtedy, gdy chcę zachować jej smak na później. Długo zastanawiałem się, jak mrozić cukinię, żeby po wyjęciu z zamrażarki nie wypuszczała ogromnej ilości wody i nie traciła całkowicie swojej struktury. W końcu znalazłem sposób, który sprawdza się u mnie za każdym razem.
WIDEOCukinię podaję na chrupko z miodem i fetą. Warzywna przekąska zachwyca smakiem i prostotą
Jak mrożę cukinię? Najpierw pozbywam się nadmiaru wody
Cukinia w dużej części składa się z wody, dlatego wrzucenie świeżych kawałków prosto do woreczka i zamrożenie ich często kończy się rozczarowaniem. Po rozmrożeniu warzywo robi się miękkie i trudniej wykorzystać je w niektórych potrawach.
Zanim schowam cukinię do zamrażarki, dokładnie ją myję i osuszam. Młode sztuki zostawiam ze skórką, bo jest delikatna i zawiera sporo wartościowych składników. Starsze cukinie obieram, a jeśli mają duże pestki w środku, usuwam je łyżką.
Następnie kroję warzywo w sposób, który będzie dla mnie najwygodniejszy później. Część cukinii ścieram na tarce do placków lub zup, a część kroję w kostkę albo półplastry.
Najważniejszy etap to odsączenie nadmiaru wilgoci. Startą cukinię lekko solę i zostawiam na kilkanaście minut, a potem dokładnie odciskam z wody. Dzięki temu po rozmrożeniu nie otrzymuję dużej ilości płynu.
Jak mrożę cukinię? Stosuję prosty trik przed włożeniem do zamrażarki
Zanim przełożę cukinię do woreczków, rozkładam ją cienką warstwą na desce lub tacy i wkładam na kilka godzin do zamrażarki. Dopiero gdy kawałki się zetną, przekładam je do pojemników albo woreczków strunowych.
Ten prosty sposób sprawia, że cukinia nie zamienia się w jedną wielką bryłę lodu. Mogę później wyjąć dokładnie tyle, ile potrzebuję do przygotowania obiadu.
Nie zamrażam też zbyt dużych porcji. Lepiej przygotować kilka mniejszych opakowań, ponieważ rozmrożonej cukinii nie warto ponownie zamrażać. Każdy woreczek opisuję datą, dzięki czemu wiem, kiedy został przygotowany.
Jak mrożę cukinię i do czego wykorzystuję ją zimą?
Po rozmrożeniu cukinia nie będzie tak chrupiąca jak świeża, dlatego nie używam jej do sałatek czy dań, w których liczy się jędrna konsystencja. Za to świetnie sprawdza się w potrawach poddawanych obróbce termicznej.
Najczęściej dodaję ją do kremowych zup, sosów warzywnych, leczo albo farszu do naleśników i zapiekanek. Starta cukinia jest też idealna do przygotowania placków – wystarczy ją wcześniej dobrze odsączyć.
Dzięki temu sposobowi nie muszę rezygnować z letniego smaku cukinii w środku zimy. Odpowiednie przygotowanie przed zamrożeniem robi ogromną różnicę i pozwala uniknąć problemu z wodnistym warzywem po rozmrożeniu.