W PRL-u wszyscy jedli tę rybę. Dziś znów zaczyna się o niej mówić, bo jest zdrowa i pyszna

Mała, niepozorna, a potrafi zaskoczyć. Przez lata była jedną z najczęściej spotykanych ryb w polskich rzekach i jeziorach. W czasach PRL-u często trafiała na stoły, bo była łatwo dostępna i niedroga, a dziś coraz więcej osób odkrywa ją na nowo.

W PRL-u wszyscy jedli tę rybęW PRL-u wszyscy jedli tę rybę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | zetat
Natalia Strumińska

Dlaczego płoć, potocznie nazywana płotką, zniknęła z naszych stołów? Powodów jest kilka. Z jednej strony coraz łatwiej było kupić ryby morskie, takie jak dorsz czy łosoś, z drugiej strony wielu osobom zaczęły przeszkadzać liczne ości. Płoć wymaga nieco więcej cierpliwości podczas jedzenia, dlatego z czasem ustąpiła miejsca wygodniejszym gatunkom, jednak dziś powoli wraca do łask, więc pora dowiedzieć się o niej czegoś więcej.


WIDEO
Przepis na złocistą rybę nacinaną w kratkę. Stanie się hitem w każdym domu


Dlaczego warto jeść płoć?

Płoć należy do chudszych ryb słodkowodnych, dlatego będzie dobrym wyborem dla osób, które chcą ograniczyć ilość tłuszczu w diecie. Jednocześnie dostarcza pełnowartościowego białka, które pomaga utrzymać i odbudowywać mięśnie. Znajdziemy w niej również witaminy z grupy B, zwłaszcza witaminę B12, wspierającą układ nerwowy i produkcję czerwonych krwinek. Nie brakuje w niej także fosforu, selenu oraz kwasów tłuszczowych omega-3, choć jest ich mniej niż w tłustych rybach morskich, takich jak łosoś czy makrela.

Jak najlepiej przygotować płotkę?

Należy zacząć od najgorszego - usunięcia ości. Jest ich sporo, a do tego są drobne i nie należy ich lekceważyć. Można sobie z nimi poradzić, wykonując gęste nacięcia po obu stronach tuszki przed smażeniem. Pod wpływem wysokiej temperatury drobne ości miękną i stają się znacznie mniej wyczuwalne.

Płoć świetnie smakuje obtoczona w mące i usmażona na złoty kolor, podana z frytkami i surówką z kiszonej kapusty - prosto i klasycznie. Równie dobrze sprawdzi się pieczona z masłem, czosnkiem i koperkiem albo ugrillowana, na przykład otoczona pomidorkami i skropiona sokiem z cytryny.

Przepis na pieczoną płotkę

Składniki:

  • 2 wypatroszone płocie,
  • 3 łyżki oliwy,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku,
  • 1 łyżeczka słodkiej papryki,
  • sól,
  • świeżo mielony czarny pieprz,
  • 1 cytryna,
  • kilka gałązek koperku.

Sposób przygotowania:

  1. Oczyść ryby z łusek, usuń skrzela i dokładnie opłucz je pod zimną wodą. Następnie osusz papierowym ręcznikiem.
  2. Ostrym nożem wykonaj gęste nacięcia po obu stronach każdej ryby, mniej więcej co 3-5 mm.
  3. Obierz czosnek i przeciśnij go przez praskę.
  4. W miseczce wymieszaj oliwę z czosnkiem, tymiankiem, słodką papryką, solą i pieprzem.
  5. Dokładnie natrzyj ryby przygotowaną marynatą, również wewnątrz.
  6. Pokrój połowę cytryny w cienkie plasterki i włóż je do środka każdej ryby razem z kilkoma gałązkami koperku.
  7. Przełóż płocie do naczynia do zapiekania lub na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
  8. Piecz przez 25-30 minut w piekarniku nagrzanym do 190 stopni Celsjusza. Pod koniec pieczenia możesz włączyć funkcję grilla na 2-3 minuty, aby skórka delikatnie się zarumieniła.
  9. Podawaj od razu, skropione sokiem z pozostałej części cytryny. Smacznego!

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!