Wyglądają jak śmieci z ula. Można je żuć jak zdrową gumę zamiast brać pastylki
Na pierwszy rzut oka mogą budzić zaskoczenie. Wyglądają tak, jakby ktoś w słoiku umieścił bezużyteczne odpadki z ula, których nikt nie chciałby zjeść. Tymczasem te niepozorne, woskowe okruchy to prawdziwy, naturalny skarb. Można je żuć jak zdrową gumę, skutecznie zastępując apteczne pastylki na gardło i zatoki.
Odsklepiny woskowe to wyjątkowy, uboczny produkt pszczeli, który powstaje w pasiece wyłącznie podczas miodobrania. Zanim pszczelarz będzie mógł odwirować płynny, złocisty miód z ramki, musi wykonać ważny krok – usunąć z niej tzw. "sklepienie". Jest to cieniutka warstwa wosku, którą pszczoły robotnice precyzyjnie zamykają każdą komórkę wypełnioną dojrzałym miodem, aby zabezpieczyć go przed wilgocią, zepsuciem i zanieczyszczeniami.
To, co zostaje po mechanicznym ścięciu tej wierzchniej warstwy, to właśnie odsklepiny. Składają się one z najwyższej jakości, najmłodszego i najczystszego wosku pszczelego, sporej ilości miodu oraz niezwykle cennych domieszek: pyłku kwiatowego, propolisu (kitu pszczelego) oraz wydzieliny gruczołów gardzielowych pszczół. Ze względu na ten unikalny, naturalny miks, odsklepiny są jeszcze bogatsze w substancje biologicznie czynne niż sam czysty miód ze słoika.
Puszyste bombolki z miodem i masłem. Podhalański przepis na stałe zadomowi się w twojej kuchni
Właściwości odsklepin woskowych
Żucie odsklepin woskowych działa jak naturalny, skuteczny kompres na stany zapalne jamy ustnej i dróg oddechowych. Propolis i miód obecne w odsklepinach wykazują działanie antybakteryjne, przeciwwirusowe i przeciwgrzybicze. Powolne żucie działa jak dezynfekowanie gardła, co błyskawicznie łagodzi drapanie, zmniejsza chrypkę i wspomaga leczenie infekcji. Podczas długotrwałego żucia zawarte w wosku lotne związki i olejki eteryczne przedostają się przez podniebienie prosto do dróg oddechowych. Pomaga to udrożnić zatkany nos i ułatwia oczyszczanie zatok.
W przeciwieństwie do sklepowych gum, odsklepiny nie zawierają sztucznych słodzików, barwników ani konserwantów. Dodatkowo wosk mechanicznie oczyszcza zęby z nalotu, masuje dziąsła (chroniąc przy tym przed parodontozą) oraz dzięki obecności propolisu odkaża jamę ustną, eliminując nieprzyjemny zapach.
Jak jeść odsklepiny woskowe i jak smakują?
Jedzenie odsklepin to czysta przyjemność i powrót do tradycyjnych metod naszych dziadków. Mają formę miękkich, miodowo-woskowych grudek o intensywnie słodkim smaku.
Najlepszym sposobem spożywania odsklepin jest traktowanie ich dokładnie tak jak klasyczną gumę do żucia. Weź łyżeczką porcję odsklepin i żuj powoli przez 15-20 minut. Na początku poczujesz intensywną, bardzo słodką eksplozję miodu. Z czasem w ustach zostanie plastyczna, czysta woskowa grudka, z której podczas ciągłego żucia stopniowo uwalniają się olejki eteryczne i substancje żywiczne. Po kilkunastu minutach, gdy wosk straci już swój smak, należy go po prostu wypluć. Jeśli przez przypadek połkniesz kawałek wosku, nie musisz się obawiać, nic złego się nie stanie.
Tego unikalnego produktu próżno szukać na marketowych półkach. Ze względu na ograniczoną dostępność, najlepiej kupować go bezpośrednio u zaufanych pszczelarzy w sezonie letnim lub w wyspecjalizowanych sklepach z produktami pszczelimi. To smaczna i naturalna apteczka, którą warto mieć pod ręką.