Topinambur nie wymaga skomplikowanych zabiegów. Wystarczy jedynie dobrze go wyszorować, bo cienka skórka jest w pełni jadalna, a następnie wybrać sposób przygotowania, na który masz ochotę. Najczęściej podawany jest w formie purée do dań obiadowych, ale można go próbować również na surowo albo w postaci kiszonek. To świetny dodatek do pieczonego mięsa, ryb, dań z grzybami i sałatek. A jeśli chcesz, aby odegrał główną rolę, przygotuj z niego zupę krem i podaj z chrupiącymi chipsami ze skórek.
WIDEOZupa z kurek z ziemniakami i boczkiem. To będzie twój ulubiony pomysł na obiad
Do obiadu zamiast ziemniaków
Najprostszy wariant to gotowanie topinamburu w osolonej wodzie – dokładnie tak, jak gotujesz młode ziemniaki. Po ok. 15–20 minutach staje się miękki i można podać go z masłem, koperkiem oraz jajkiem sadzonym. Ugotowane bulwy możesz rozgnieść tłuczkiem na purée, a następnie wymieszać z łyżką masła, mlekiem lub śmietanką. Warto doprawić go białym pieprzem i gałką muszkatołową, aby podkreślić jego orzechowy smak.
Wyszorowane, a następnie wymieszane z oliwą bulwy możesz wrzucić do piekarnika. Przełóż je do brytfanny, dodaj czosnek przeciśnięty przez praskę, gałązkę świeżego tymianku, trochę soli i pieprzu. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 200 stopni Celsjusza na 30–40 minut. W tym czasie zmiękną i ładnie się zarumienią. Można je jeść nawet na przekąskę zamiast klasycznych frytek.
A może wolisz topinambur na zimno?
Dobrze smakuje również na surowo, pokrojony w cienkie plasterki jak na carpaccio. Wystarczy skropić je sokiem z cytryny i podać z jabłkiem, rukolą oraz serem pleśniowym. Taka forma będzie smaczną przekąską na początek rodzinnego spotkania i wręcz dekoracją stołu. Sprawdzi się również na romantyczny wieczór we dwoje.
Topinambur można kisić – pokrojony w plastry lub słupki, zalany solanką i obciążony tak, by całkowicie pozostawał pod płynem. Po ukiszeniu będzie chrupiący, lekko kwaśny i świetny do kanapek, burgerów oraz desek serów. A jeśli planujesz wekowanie, wybierz marynatę na bazie octu i sprawdzony przepis do pasteryzacji.
Dlaczego warto sięgnąć po topinambur?
Wiele osób jest zaskoczonych, kiedy mówię o tym, że topinambur rośnie dziko i tylko wystarczy po niego sięgnąć – latem kwitnie podobnie jak słoneczniki, bo należy do tej samej rodziny. Kiedyś było to podstawowe warzywo z przydomowego ogrodu. Dzisiaj kojarzymy go z daniami w drogich restauracjach, a co za tym idzie spożywamy go sporadycznie.
Warto do niego wrócić, bo w odróżnieniu od ziemniaków nie zawiera skrobi, tylko inulinę, która nie podnosi poziomu cukru we krwi. Zatem dobrze sprawdza się w dietach osób chorujących na cukrzycę i na redukcji. Jednak warto wprowadzać go do jadłospisu stopniowo, ponieważ u osób, które wcześniej go nie jadły, może powodować wzdęcia. Topinambur jest dobrym źródłem potasu, żelaza i witamin z grupy B, ale przede wszystkim jest dużo smaczniejszy od ziemniaków.