Kiedyś bardziej popularny niż ziemniaki. Na jelita działa jak balsam i obniża poziom cukru

Zapomniany przez lata, dziś wraca na salony zdrowej kuchni. To warzywo dawniej konkurowało z ziemniakiem, ale zostało zapomniane na dłuższy czas. Teraz znów robi karierę, a w wersji kiszonej staje się jednym z najcenniejszych naturalnych probiotyków.

Kiszony topinambur był bardzo popularnyKiszony topinambur był bardzo popularny
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Paulina Hermann

Kiszony topinambur to połączenie tradycji z nowoczesnym podejściem do zdrowego odżywiania. Choć przez długi czas był zapomniany, dziś coraz częściej trafia na stoły miłośników superfood. Zawiera prebiotyki, witaminy i minerały, które wspierają jelita, serce i odporność. Co więcej, po fermentacji zyskuje delikatnie orzechowy smak i aromat, dzięki czemu jest nie tylko zdrowy, ale i naprawdę smaczny. Wystarczy go pokroić, zalać solanką i odczekać kilka dni, by otrzymać produkt, który działa jak naturalny balsam na układ pokarmowy.

Zrób miejsce w spiżarni. Te kiszonki to hit odporności na zimę

Kiszony topinambur to superfood znany od XVIII wieku

Topinambur, czyli słonecznik bulwiasty, ma długą historię w polskiej kuchni. Choć pochodzi z Ameryki Północnej, już w XVIII wieku uprawiano go w Polsce powszechnie i był wówczas bardziej popularny niż ziemniaki. Ma charakterystyczne bulwy o kształcie zbliżonym do imbiru i żółte kwiaty przypominające małe słoneczniki. Jest odporny na mróz, dlatego chętnie sadzono go w ogrodach i na działkach.

Dziś topinambur wraca do łask: można go kupić na targach, w sklepach ekologicznych czy działach ze zdrową żywnością. Jego cena wynosi zwykle 10-18 zł za kilogram, a wartości odżywcze sprawiają, że to jedno z najbardziej niedocenianych warzyw w Polsce.

Dlaczego warto jeść kiszony topinambur?

Najważniejszym składnikiem topinamburu jest inulina, czyli naturalny prebiotyk, który wspiera florę bakteryjną jelit i reguluje poziom cukru we krwi.

Regularne spożywanie kiszonego topinamburu:

  • obniża poziom cukru, ponieważ inulina spowalnia wchłanianie glukozy,
  • redukuje cholesterol LDL, ograniczając wchłanianie tłuszczów,
  • wzmacnia odporność, dostarczając witamin z grupy B, żelaza, magnezu i potasu,
  • poprawia trawienie, wspierając rozwój dobrych bakterii w jelitach,
  • działa przeciwzapalnie, pomagając w regeneracji i odtruwaniu organizmu.

W efekcie kiszony topinambur działa wielotorowo: oczyszcza, reguluje i wzmacnia. To doskonały wybór dla osób po antybiotykoterapii, z problemami jelitowymi lub zmagających się z podwyższonym cukrem.

Jak zrobić kiszony topinambur?

Składniki:

  • kilogram topinamburu,
  • litr letniej wody,
  • łyżka soli kamiennej,
  • 3 ząbki czosnku,
  • kilka ziaren pieprzu i ziela angielskiego,
  • liść laurowy.

Sposób przygotowania:

  1. Topinambur dokładnie umyj, wyszoruj i możesz też oskrobać ze skórki.
  2. Mieszaj wodę z solą do momentu, w którym proszek się rozpuści.
  3. Do dokładnie umytego oraz wyparzonego słoika włóż czosnek (ale go nie rozgniataj), przyprawy i bulwy topinamburu.
  4. Zalej całość solanką tak, aby wszystkie składniki były przykryte.
  5. Zakręć słoik i odstaw do miejsca z temperaturą pokojową na 5-7 dni.
  6. Po tym czasie przenieś do chłodnego miejsca (piwnica, spiżarnia) lub lodówki, by zatrzymać fermentację.

Mimo licznych zalet topinambur nie każdemu służy. Osoby z bardzo wrażliwym układem pokarmowym mogą reagować na inulinę wzdęciami i gazami, dlatego najlepiej wprowadzać go do diety stopniowo. Zacznij od niewielkiej ilości, np. jednej łyżki kiszonki dziennie i obserwuj reakcję organizmu.

Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY