Wystarczy łyżka dziennie, a twoja wątroba będzie jak nowa. Polej ulubioną sałatkę albo wymieszaj z twarożkiem
Choć na pierwszy rzut oka roślina, z której powstaje, przypomina zwykły, kłujący chwast, jej nasiona kryją w sobie prawdziwy skarb. Olej z ostropestu plamistego to jeden z najsilniejszych naturalnych sprzymierzeńców ludzkiego organizmu. Przez lata kojarzony głównie z apteczną półką, dziś coraz częściej gości w nowoczesnych kuchniach osób, które chcą dbać o zdrowie w sposób naturalny i smaczny.
Największą siłą oleju z ostropestu jest zawarta w nim sylimaryna. To unikalny kompleks substancji roślinnych, który działa na wątrobę niczym najlepszy serwis naprawczy. Każdy, kto boryka się ze skutkami ciężkostrawnej diety, przyjmowania leków czy po prostu chce zafundować swojemu organizmowi delikatny detoks, powinien zwrócić na niego uwagę. Olej ten nie tylko wspomaga regenerację komórek wątroby, ale również chroni je przed działaniem toksyn i wolnych rodników, co przekłada się na lepsze samopoczucie i więcej energii każdego dnia.
Szybka sałatka makaronowa z halloumi. Znika w mgnienie oka, taka jest dobra
Nie podgrzewaj, bo straci wartości
Wprowadzając olej z ostropestu do swojej kuchni, każdy domowy kucharz musi zapamiętać jedną, kluczową zasadę: ten produkt absolutnie nie znosi wysokiej temperatury. Smażenie na nim lub dodawanie go do gotujących się potraw to najprostsza droga do zniszczenia wszystkiego, co w nim najcenniejsze. Pod wpływem ciepła sylimaryna i delikatne kwasy omega-6 utleniają się, tracąc swoje prozdrowotne właściwości. Olej z ostropestu to produkt wyłącznie "na zimno" – tylko w takiej formie pozostaje kulinarnym mocarzem.
Jak przemycić olej z ostropestu do menu? Sprytne patenty
Mimo ogromnych zalet, olej ten ma specyficzny smak – lekko ziołowy, nieco orzechowy, z delikatną nutą goryczy. Nie każdemu odpowiada picie go prosto z łyżeczki, dlatego warto poznać sposoby na jego dyskretne wprowadzenie do codziennych posiłków.
Świetnym pomysłem jest dodanie go do porannej porcji twarożku lub pasty kanapkowej. Dobrze komponuje się z białym serem, rzodkiewką i szczypiorkiem, gdzie jego smak staje się niemal niewyczuwalny. Kolejnym patentem jest wzbogacenie nim domowego hummusu lub pesto – olej z ostropestu nada im aksamitnej konsystencji i ciekawego aromatu. Można go również dodać do warzywnego smoothie lub polać nim gotową, już nałożoną na talerz zupę krem (np. z dyni lub zielonego groszku), tuż przed podaniem.
Na co uważać podczas zakupów i przechowywania?
Aby olej rzeczywiście działał, musi być produktem najwyższej jakości. Podczas zakupów warto wybierać ten tłoczony na zimno i nierafinowany. Kluczowe jest również opakowanie – olej z ostropestu jest niezwykle wrażliwy na światło, dlatego powinien znajdować się w butelce z ciemnego szkła.
Po powrocie do domu najlepiej od razu znaleźć mu miejsce w lodówce. Przechowywanie go w niskiej temperaturze i bez dostępu promieni słonecznych gwarantuje, że zachowa on swoją świeżość i cenne właściwości przez cały okres przydatności. Warto też pamiętać, by nie kupować go na zapas – olej ten najlepiej zużyć w ciągu kilku tygodni od otwarcia butelki, by cieszyć się jego pełną mocą.