Robię na niej jajecznicę. Jest dużo zdrowsza, niż ta na maśle lub oleju
Uwielbiam jajecznicę, ale smażona na maśle nie zawsze jest zdrowa. Pokazuję, jak przygotować ją na zdrowszym tłuszczu, a nawet bez oleju, tak by była puszysta, aromatyczna i bez ryzyka przypalenia. Sprawdź mój prosty przepis i porady.
Od zawsze uwielbiałem jajecznicę – delikatną, kremową, najlepiej z maślaną nutą. Jednak z czasem zdałem sobie sprawę, że smażenie jej na zwykłym maśle nie jest najzdrowszym wyborem. Masło pali się w stosunkowo niskiej temperaturze, co wpływa na smak i jakość potrawy. Dlatego zacząłem szukać alternatyw, które pozwalają zachować smak jajecznicy, a jednocześnie są korzystniejsze dla zdrowia.
Najlepszy przepis na jajecznicę. W Polsce nikt tak jej nie robi
Masło rzeczywiście ma swoje zalety – dostarcza witaminy A, D i E, a także cenne składniki odżywcze. Jednak najlepiej smakuje na zimno, np. jako dodatek do kanapek. Przy smażeniu jego niska temperatura dymienia (około 135°C) powoduje rozpad tłuszczu na glicerol i wolne kwasy tłuszczowe, przez co traci wartości odżywcze, a potrawa może mieć nieprzyjemną nutę spalenizny.
Zamiast tego, masło zostawiam sobie do kanapek, a do smażenia wybieram tłuszcze o wysokim punkcie dymienia (powyżej 170°C). Oto moi faworyci:
- masło klarowane (200°C): Mój numer jeden. Daje ten sam genialny smak, co zwykłe masło, ale jest bezpieczne dla zdrowia.
- olej rzepakowy (240°C): Bardzo stabilny i neutralny.
- oliwa extra vergine (190°C): Mit o tym, że nie wolno na niej smażyć, dawno upadł – świetnie nadaje się do szybkiej jajecznicy.
Jajecznica bez tłuszczu – prosty sposób
Nie zawsze smażona jajecznica jest najlepsza, zwłaszcza jeśli staram się ograniczać kalorie albo mam problem z trawieniem. Na szczęście da się ją zrobić bez tłuszczu. Wystarczy dobra, nieprzywierająca patelnia i… woda.
Oto mój przepis:
- Na patelnię wlewam 2–3 łyżki wody i zagotowuję.
- Rozbijam 3–4 jajka i wlewam je na wrzącą wodę.
- Roztrzepuję jajka trzepaczką, aż masa zacznie się ścinać.
- Czekam, mieszając od czasu do czasu, aż jajecznica będzie gotowa.
Tak przygotowana jajecznica jest lekka, nie przypala się i zachowuje naturalny smak jaj. W moim doświadczeniu tłuszcz nie decyduje o konsystencji masy jajecznej – to dokładne roztrzepanie jajek jest kluczowe. Zawsze używam trzepaczki, żeby napowietrzyć masę. Dosalanie odkładam na później, bo sól wchłania wodę i zmienia strukturę jajecznicy.
Nie dodaję też mleka, śmietany ani świeżych warzyw podczas smażenia – nadmiar płynów sprawia, że masa jest rzadka i trudniej uzyskać puszystą konsystencję. Jedynie co może się zmienić, to smak – oleje roślinne, np. kokosowy czy awokado, nadają delikatną nutę, ale nie wpływają na strukturę.