Babcia gotowała na przednówku. Chwasty z ogrodu i resztki z piwnicy syciły na długo
Kuchnia naszych babć była popisem zaradności i pomysłowości. Wyczarowanie obiadu z podstawowych produktów było prawdziwą sztuką. Smak tej kartoflanki z dodatkiem pokrzyw do dziś zbiera same komplementy.
Kartoflankę z pokrzywą gotowano głównie na przednówku, gdy zapasy w spiżarni topniały, a organizm domagał się witamin po długiej zimie. Chwasty z ogrodu i resztki z piwnicy syciły na długo, a przy tym były naprawdę zdrową propozycją na obiad. To sposób na wiosenny detoks – młoda pokrzywa zawiera więcej witaminy C niż cytryna i mnóstwo żelaza, więc świetnie regeneruje organizm po zimowym zastoju.
Kluski serowe łyżką kładzione - tani i szybki obiad z polskiego podwórka
Kartoflanka z pokrzywami
Przednówek był w dawnej polskiej wsi czasem próby i sporym wyzwaniem. Ziemniaki, które przetrwały zimę w piwnicy, traciły już swoją jędrność, ale w gęstej zupie odnajdywały drugie życie. Do tego garść pierwszych, młodych pokrzyw, które dopiero co wybiły się z ziemi i tak powstawał posiłek, który dziś moglibyśmy okrzyknąć mianem superfood. To nie był rzadki wywar, lecz merytorycznie esencjonalna polewka, często zabielana wiejską śmietaną lub okraszana odrobiną wędzonego boczku, który ostał się w spiżarni.
Młoda pokrzywa traci swoje parzące właściwości już po kilku sekundach kontaktu z wrzątkiem, uwalniając w zamian swój zielony, delikatnie ziemisty aromat, który doskonale podbija smak ziemniaków. Pamiętaj, by zbierać pokrzywę z dala od drogi, aby nie miała zanieczyszczeń. Rób to w rękawiczkach, aby nie poparzyć dłoni.
Składniki:
- 5-6 dużych ziemniaków,
- 2 spore garście młodych liści pokrzywy,
- 1,5 litra bulionu warzywnego lub wody
- 1 cebula,
- 100 g wędzonego boczku,
- 2 ząbki czosnku,
- pół szklanki gęstej śmietany 18 proc.,
- 2 liście laurowe,
- 2-3 ziarna ziela angielskiego,
- sok wyciśnięty z połowy cytryny,
- sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Liście dokładnie opłucz, przelej na sitku wrzątkiem, a następnie drobno posiekaj. Blanszowanie dezaktywuje włoski parzące i pozwala zachować intensywnie zielony kolor liści w zupie.
- Boczek i cebulę pokrój w kostkę, podsmaż w garnku, aż boczek puści tłuszcz, a cebula się zeszkli. Dodaj przeciśnięty przez praskę lub drobno posiekany czosnek.
- Ziemniaki obierz, pokrój w kostkę i wrzuć do garnka.
- Zalej bulionem, dodaj liście laurowe i ziele angielskie. Gotuj do miękkości ziemniaków.
- Gdy ziemniaki są miękkie, dodaj posiekaną pokrzywę. Gotuj razem jeszcze tylko 2-3 minuty.
- Śmietanę hartuj kilkoma łyżkami gorącej zupy, wlej do garnka i wymieszaj. Nie doprowadzaj już do wrzenia.
- Dodaj sok z cytryny oraz sól i pieprz.
Gotową zupę serwuj na gorąco, najlepiej z pajdą razowego chleba. Smacznego!