Zakupowe "grzeszki" Polaków. To te produkty z kiepskim składem najczęściej lądują w koszykach
Zapytaliśmy Polaków o kulinarne "grzeszki" zakupowe, bo przecież każdemu czasem zdarza się kupić coś niezdrowego. Jednak o produktach owianych złą sławą trudno jest mówić głośno, dlatego forma ankiety na panelu Ariadna sprawdziła się bardzo dobrze. W czołówce znalazły się takie produkty jak majonez, parówki i serek topiony. Czy to znaczy, że Polacy nie dbają o zdrową dietę?
Ankieta przeprowadzona w grupie 1090 osób przy pomocy panelu Ariadna w wymierny sposób pokazuje zwyczaje zakupowe i kulinarne Polaków. Na liście produktów, które spożywamy, wiedząc, że mogą być niskiej jakości, znalazły się zarówno takie, które można dostać w sklepach z lepszym składem, jak i te, które są całkowicie zakazane przez dietetyków.
Grillowana kiełbasa z najlepszymi dodatkami. Już więcej nie podasz jej ze zwykłą kromką
Niemal w każdej polskiej lodówce
Ponad połowa badanych osób (56 proc.) zaznaczyła majonez jako produkt, który ląduje w koszyku pomimo nie najlepszych opinii. Na drugim miejscu uplasowały się parówki (55 proc.), o których dużo piszemy na łamach Pyszności. Na trzecim miejscu znalazł się serek topiony, jednak zebrał już dużo niższą liczbę głosów (36 proc.), co może oznaczać, że Polacy uważają ten produkt za bardziej szkodliwy od dwóch poprzednich.
Czasem sięgamy po te produkty
Pięć kolejnych pozycji zyskało podobne wyniki w zakresie od 25 do 30 proc. głosów. To produkty, na które pozwalamy sobie tylko od czasu do czasu, z dużo większą ostrożnością. Co ciekawe, zupki chińskie instant wyprzedziły biały chleb z dyskontu, a można by przypuszczać, że już dawno przestały być modne. Widać, nadal są bardzo popularne, chociaż niewiele osób przyznaje się do ich jedzenia. Zaraz za chlebem z ciasta głęboko mrożonego znajdują się kostki rosołowe, pasztety z puszki i konserwy mięsne.
Czy to na pewno relikt PRL-u?
Mocno zachwalana w PRL-u margaryna dzisiaj znajduje się na czarnej liście dietetyków ze względu na szkodliwość utwardzanych tłuszczów roślinnych. A jednak 19 proc. badanych przyznało się do spożywania tego typu tłuszczu. W ankiecie 12 proc. badanych wskazało, że kupuje również paluszki surimi – prawdopodobnie na sałatkę, chociaż wydawać by się mogło, że kompozycja z sałatą lodową i majonezem, która była popularna w spaghetteriach 20 lat temu, to też już przeszłość.
Czy wszystkie produkty są niezdrowe?
To nie jest tak, że jeden produkt przekreśla zdrową dietę. Możemy sobie pozwolić na majonez czy nawet parówki z dobrym składem – są takie w dobrych sklepach mięsnych, chociaż w nieco wyższej cenie niż w popularnych dyskontach – o ile dbamy o pozostałe składniki w jadłospisie, aktywność fizyczną i odpoczynek co najmniej 7 godzin na dobę.
W przypadku zupek chińskich, kostek rosołowych i margaryny sugerujemy zachowanie większej ostrożności. A jeśli decydujesz się na pasztet czy konserwę mięsną, dokładnie przeczytaj skład na etykiecie.
Badanie przeprowadzono na Ogólnopolskim Panelu Badawczym Ariadna dla serwisu Pyszności na ogólnopolskiej próbie liczącej N=1090 osób metodą CAWI. Termin realizacji badań: 24-27 kwietnia 2026 r.