Są naszpikowane witaminą D. Dietetycy polecają te ryby z czystym sumieniem

Choć witamina D kojarzy się głównie ze słońcem, jej prawdziwą skarbnicą są ryby. Wiele z nich zawiera jej tak dużo, że dietetycy nie mają wątpliwości – warto je jeść regularnie. Sprawdź, które gatunki mogą realnie pomóc uzupełnić niedobory "witaminy słońca".

Te ryby to rekordziści witaminy DTe ryby to rekordziści witaminy D
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | Alexander Nasonov
Marcin Michałowski

Choć słońce jest naszym głównym sojusznikiem w produkcji "witaminy życia", w polskim klimacie to zdecydowanie za mało. Statystyki są nieubłagalne: niemal 90 proc. z nas boryka się z deficytami, które odbijają się na odporności, kondycji kości i dobrym nastroju. Okazuje się jednak, że ratunek czeka na nas w sklepach rybnych i na działach chłodniczych. Sprawdź, które ryby to prawdziwe bomby witaminowe i dlaczego warto włączyć je do menu nie tylko od święta.

Łosoś zawijany

Dlaczego witamina D jest kluczowa i jak pomagają w tym ryby?

Większość z nas kojarzy witaminę D wyłącznie z mocnymi kośćmi, ale jej rola w organizmie jest znacznie szersza. Działa ona niemal jak hormon – reguluje gospodarkę wapniowo-fosforową, wspiera układ immunologiczny w walce z infekcjami, a nawet ma wpływ na naszą kondycję psychiczną, chroniąc przed stanami depresyjnymi. Niestety, mechanizm jej pozyskiwania jest w naszych warunkach geograficznych mocno utrudniony.

Tradycyjnie nazywamy ją "witaminą słońca", ponieważ od 80 do nawet 100 proc. zapotrzebowania powinno być pokrywane przez biosyntezę skórną pod wpływem promieni UVB. Rzeczywistość wygląda jednak inaczej. Praca w biurach, unikanie ekspozycji na słońce w godzinach południowych oraz – co paradoksalne, ale zdrowe – stosowanie kremów z filtrem ochronnym sprawiają, że nasza naturalna produkcja drastycznie spada. W efekcie niemal 9 na 10 Polaków ma zbyt niski poziom tego składnika we krwi.

W tym miejscu do gry wchodzą ryby. Choć dieta zazwyczaj pokrywa tylko niewielki ułamek zapotrzebowania, wybierając odpowiednie gatunki, możemy realnie wspomóc swój organizm i uzupełnić niedobory w sposób naturalny i smaczny. Dietetycy nie mają wątpliwości: tłuste gatunki morskie to najlepsze pokarmowe źródło "witaminy słońca".

Węgorz i łosoś – ryby z najwyższą zawartością witaminy D

Wśród produktów o największej zawartości witaminy D zdecydowanie wyróżnia się węgorz. To właśnie ta ryba potrafi dostarczyć nawet około 1200 j.m. witaminy D w 100 gramach. Choć nie gości na polskich stołach codziennie, warto ją włączyć do diety, szczególnie w formie pieczonej lub grillowanej.

Drugim bardzo ważnym źródłem jest łosoś, szczególnie dziki. Zawartość witaminy D w jego mięsie może wynosić od 600 do nawet 1000 j.m. w 100 gramach. To sprawia, że jest jednym z najczęściej polecanych produktów w dietach wspierających odporność.

Na szczególną uwagę zasługuje łosoś sockeye, który w jednej porcji może dostarczyć ponad 1000 j.m. witaminy D. Dodatkowo jest bogaty w kwasy omega-3, białko oraz minerały, takie jak magnez, fosfor i selen, co czyni go jednym z najbardziej odżywczych wyborów.

Śledzie i tuńczyk – popularne ryby w codziennym jadłospisie

Nie każdy sięga po egzotyczne gatunki, dlatego ogromne znaczenie mają produkty łatwo dostępne. Śledzie to jedna z najważniejszych odpowiedzi na pytanie, które ryby warto jeść, aby zwiększyć podaż witaminy D.

W wersji w oleju 100 gramów śledzi może zawierać nawet około 800 j.m. witaminy D. To bardzo dobry wynik, który sprawia, że śledzie świetnie sprawdzają się w codziennej diecie. W wersji marynowanej ilość witaminy jest nieco niższa, ale nadal istotna.

Tuńczyk w puszce również zasługuje na uwagę. W zależności od rodzaju może dostarczać około 400–500 j.m. witaminy D w jednej porcji. Jest wygodny, szybki w użyciu i dobrze komponuje się z sałatkami czy kanapkami, co zwiększa jego praktyczność w codziennym menu.

Dorsz i inne ryby – czy warto po nie sięgać?

Dorsz to jedna z najpopularniejszych ryb w Polsce, jednak pod względem witaminy D wypada dość skromnie. Zawiera jej znacznie mniej niż tłuste gatunki, dlatego nie powinien być podstawowym źródłem tego składnika.

To ważna wskazówka dietetyczna: nie każda ryba działa tak samo. Jeśli celem jest uzupełnienie witaminy D, lepiej wybierać gatunki bogate w tłuszcz, takie jak łosoś, śledź czy węgorz.

Dietetycy zalecają, aby ryby pojawiały się w diecie co najmniej 2 razy w tygodniu. Dzięki temu można nie tylko poprawić poziom witaminy D, ale też zadbać o szerszy profil zdrowotny organizmu.

Źródło artykułu: Pysznosci.pl
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ