Czerwiec to miesiąc, w którym możemy rozkoszować się młodym bobem – taki z jeszcze miękką i delikatną skórką. Co prawda cena za woreczek może budzić wątpliwości (ja za 0,5 kg bobu zapłaciłam 19 złotych), ale kilka razy w roku warto szarpnąć się na taki wydatek.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOBób zamykam w słoikach i kiszę na dwa sposoby. Na zimę robię duży zapas
Jak przygotować bób?
Bób należy ugotować, zanim zrobisz z nim sałatkę lub zielone purée. Chociaż nie jest trujący na surowo, a nawet jest bogatszy w składniki odżywcze, nieugotowane strączki u wielu osób mogą powodować dolegliwości ze strony układu pokarmowego.
Na szczęście, gotowanie bobu jest banalnie proste i zajmuje dosłownie kilka minut. Nasion nie trzeba obierać – wystarczy wrzucić je do wrzątku, a po 8-10 minutach wyłożyć na sitko. Aby bób zachował ładny zielony kolor, do gotowania dodaj pół łyżeczki sody oczyszczonej. Pomocne jest również przelanie bobu lodowatą wodą od razu po przełożeniu na sitko.
Przepis na bób po turecku
Poniżej wersja na zimno, ale w podobny sposób możesz przygotować również ciepły dodatek do obiadu – ugotowany bób wrzuć na patelnię i podsmaż na oliwie z posiekaną cebulą.
Składniki:
- 0,5 kg młodego bobu,
- 2 cebule,
- pęczek koperku,
- oliwa.
Sposób przygotowania:
- Bób gotuj w osolonym wrzątku przez ok. 10 minut. Odcedź i pozostaw na sitku do przestygnięcia.
- Cebulę pokrój w pióra i przelej wrzątkiem. Następnie zalej ją oliwą i odstaw na ok. 15 minut.
- Do miski z cebulą dodaj ugotowany bób i posiekany koperek. Wymieszaj i wstaw do lodówki, aby strączki przeszły smakiem dodatków.
- Podawaj na zimno w charakterze przekąski lub jako dodatek do obiadu.