Była hitem PRL, a dziś uchodzi za wędlinę dla biednych. Z kolei włoska wersja to rarytas
Dla jednych symbol dzieciństwa, dla innych kulinarna wpadka minionej epoki. Mortadela w PRL-u była absolutnym klasykiem, dziś często traktowana jest z przymrużeniem oka. Tymczasem we Włoszech jej oryginalna wersja uchodzi za delikates, który kroi się niemal z nabożnym szacunkiem. Skąd ta przepaść?
Dla wielu osób mortadela to smak dzieciństw: prosta wędlina, którą smażyło się na patelni albo kładło na kanapkę z ketchupem. Była tania, sycąca i łatwo dostępna, więc na dobre wpisała się w realia PRL-u. Z czasem zaczęła jednak tracić reputację. Tymczasem w Italii mortadela od wieków pozostaje produktem cenionym, przygotowywanym według rygorystycznych zasad. Różnica nie leży w nazwie, lecz w podejściu do jakości.
Kurczak po królewsku. Upiecz go z jabłkiem i serem pleśniowym, a na pewno nie pożałujesz
Włoska mortadela to produkt z charakterem
Oryginalna mortadela z Bolonii to wędlina objęta ochroną pochodzenia. Jej produkcja nie jest dziełem przypadku, lecz efektem wielowiekowej tradycji. Bazą jest starannie wyselekcjonowane mięso wieprzowe, bardzo drobno mielone, połączone z wyraźnymi kawałkami tłuszczu, które nadają jej charakterystyczny wygląd.
Włoska wersja nie powstaje "na skróty". Liczy się proporcja składników, czas obróbki i delikatne przyprawienie. W niektórych odmianach pojawiają się pistacje, ziarna pieprzu czy aromatyczne dodatki roślinne. Gotowy produkt kroi się na niemal przezroczyste plastry, bo tylko wtedy w pełni oddaje swoją strukturę i smak.
Mortadela w Polsce
Polska mortadela powstała jako odpowiedź na potrzebę taniej i łatwej w produkcji wędliny. Nie była związana z jedną recepturą ani kontrolą jakości. Skład zależał od producenta, a celem była dostępność, nie wyrafinowany smak.
Choć przez lata spełniała swoją rolę, z czasem zaczęła być postrzegana jako produkt niskiej jakości. Brak charakterystycznych dodatków, uproszczona technologia i niejasny skład sprawiły, że mortadela straciła prestiż, stając się symbolem kuchni oszczędnościowej.
Ta sama nazwa, zupełnie inny produkt
Wspólnym mianownikiem obu wersji jest jedynie ogólna forma, czyli drobno mielona wędlina. Różni je niemal wszystko: jakość surowca, sposób produkcji, kontrola składu i finalne zastosowanie w kuchni.
Włosi traktują mortadelę jak delikates, który podaje się z pieczywem, serem i winem. W Polsce kojarzy się raczej z szybkim i tanim posiłkiem. To pokazuje, jak bardzo znaczenie produktu może zmienić się w zależności od kontekstu i standardów produkcji.