Czy warto skusić się na przekąski high protein? Sprawdzamy składy z dietetyk kliniczną
Kabanosy, granola, a może batonik? Wysokobiałkowe produkty kuszą ze sklepowych półek, ale ich etykiety często rozmijają się z pojęciem zdrowej diety. W nowym cyklu redakcyjnym SPRAWDZAMY SKŁADY razem z dietetyk kliniczną Roksaną Środą podpowiadamy, na co zwrócić uwagę przy zakupie i jak traktować takie gotowe propozycje.
Produkty wysokobiałkowe pod lupą: Na co zwrócić uwagę na etykiecie?
Choć białko to kluczowy makroskładnik sprzyjający budowie mięśni, zapewniający sytość i ułatwiający odchudzanie, producenci żywności chętnie wykorzystują modę na "high protein", by przyciągnąć naszą uwagę. Roksana Środa podkreśla, że przy ocenie produktów wysokobiałkowych nie powinniśmy patrzeć wyłącznie na kaloryczność czy samą zawartość protein. Kluczem do sukcesu jest analiza całej etykiety – od początku do końca. Często pod szyldem "fit", które mogą kojarzyć się z dobrymi dla osób regularnie ćwiczących m.in na siłowni, kryją się bowiem produkty wysoko przetworzone, zawierające długą listę zbędnych składników: tłuszcze trans, syrop glukozowo-fruktozowy, emulgatory czy karagen, który u wielu osób może wywołać lub nasilić uciążliwe dolegliwości jelitowe.
Puddingi, kabanosy i batoniki proteinowe – hit marketingu czy realne wsparcie?
Analizując popularne hity zakupowe i badając skład produktów proteinowych, szybko dostrzeżemy drugą stronę medalu. Choć pudding proteinowy kusi brakiem cukru i aż 20 g białka w porcji, to wciąż produkt wysoko przetworzony, w którym roi się od substancji słodzących. Podobnie sprawa wygląda z kabanosami wysokobiałkowymi – choć z założenia mięso jest naturalnym źródłem białka, wersje "protein" często zawodzą jakością, zawierając zbędne dodatki skrobi, stabilizatorów i cukru kosztem czystego mięsa. Z kolei proteinowe batony, które chętnie kupujemy jako zdrowy zamiennik słodyczy, na liście składników kryją całą tablicę Mendelejewa – od emulgatorów po utwardzane tłuszcze.
Jak mądrze wybierać produkty proteinowe i dbać o zdrową dietę?
Czy to oznacza, że musimy całkowicie zrezygnować z proteinowych nowości? Dietetyk kliniczna uspokaja: nie ma takiej potrzeby, o ile nasza zdrowa dieta opiera się na racjonalnych wyborach. Tego typu przekąski warto traktować wyłącznie jako produkty rekreacyjne, po które sięgamy okazjonalnie, a nie podstawę codziennego jadłospisu. Na co dzień o wiele lepiej bazować na produktach naturalnych i tych o naturalnie wysokiej zawartości białka. Przed włożeniem kolejnego "hitowego" produktu do koszyka warto więc dokładnie przeanalizować etykietę lub wspomóc się aplikacją do skanowania składów – w myśl zasady, że im krótsza lista składników, tym lepiej dla naszego zdrowia.
Roksana Środa - dietetyczka kliniczna, założycielka Centrum Zdrowia MajDiet, platformy MajAcademy i aplikacji SkanuJemy, mentorka smaku. Specjalizuje się w zaburzeniach przewodu pokarmowego i układu hormonalnego. W pracy łączy wiedzę naukową z praktyką kliniczną i doświadczeniem własnych chorób, takich jak IBS, SIBO, PCOS czy Hashimoto. To połączenie pozwala jej trafnie diagnozować problemy zdrowotne oraz tworzyć narzędzia technologiczne i systemy wsparcia w odpowiedzi na realne potrzeby pacjentów. Prywatnie pasjonatka kuchni i podróży. Uczestniczka 14. edycji programu MasterChef Polska, gdzie połączyła wiedzę z obszaru żywienia z pasją do odkrywania smaków i kulinarną kreatywnością.