Podobnie jak agrest czy aronia, również czarna porzeczka zawiera bardzo dużą ilość naturalnych pektyn, które mają właściwości żelujące. Pod wpływem obróbki termicznej owoce samoistnie zamieniają się w gęsty dżem, który uwielbiam rozsmarowywać na świeżej chałce lub chlebku japońskim, taki jeszcze ciepłym i puszystym jak chmura.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOKruche rogaliki z dżemem. Prosty przepis, po który warto sięgać w święta
Pomysły na unikalny smak dżemu
Chcesz wzbogacić smak porzeczek? Dodaj odrobinę soku z cytryny, kilka listków mięty lub pół łyżeczki cynamonu, a twój dżem nabierze nieco innego wyrazu – bardziej orzeźwiającego lub korzennego, który jesienią otula jak ciepły kocyk. Możesz także zmieszać ze sobą różne owoce – na przykład porzeczki i maliny, aby uzyskać mniej kwaskowy, a bardziej słodki smak.
Ile cukru do domowych przetworów?
Nie dodawaj do porzeczek od razu całej porcji cukru. Najpierw sprawdź naturalny smak owoców, a potem stopniowo dodawaj wybrany słodzik, aby trafić idealnie w punkt. Niektórzy do przetworów owocowych w ogóle nie dodają cukru, tylko szczyptę soli, pod wpływem której owoce puszczają więcej soku i powoli się w nim gotują do uzyskania odpowiedniej gęstości. Taka procedura nosi nazwę janginizacji.
Przepis na dżem z czarnej porzeczki
Poniżej znajdziesz klasyczny przepis z cukrem, ale beż żelatyny czy innych substancji żelujących. Jeśli chcesz, możesz zamienić cukier na ksylitol, erytrol lub stewię.
Składniki:
- 1 kg czarnych porzeczek,
- 500 g cukru.
Sposób przygotowania:
- Porzeczki oczyść i przełóż do garnka, dodaj odrobinę wody, przykryj pokrywką i wstaw do zagotowania.
- Gdy zaczną bulgotać, zdejmij pokrywkę i dodaj cukier. Wymieszaj i gotuj dalej na małym ogniu do czasu, aż dżem zgęstnieje. Co jakiś czas przemieszaj porzeczki, aby się nie przypaliły.
- Nakładaj do czystych, wyparzonych słoików. Zakręć i odstaw do ostygnięcia.
Dżem z czarnej porzeczki dobrze jest zapasteryzować w piekarniku lub w garnku z gotującą się wodą. Wtedy będziesz mieć pewność, że słoiki się zawekowały i przetrwają w spiżarni do następnego sezonu.