Gdy podałem rok temu wielkanocny barszcz czerwony ze święconką, goście zaniemówili. Potem prosili o przepis
Rok temu zaserwowałem wielkanocny barszcz czerwony i goście oniemieli z zachwytu. Ten aromatyczny, dymny wywar na wędzonce z dodatkiem chrzanu to prawdziwy przełom na świątecznym stole.
Święta Wielkanocne w moim nowym mieszkaniu okazały się prawdziwym kulinarnym wyzwaniem, a zarazem sukcesem. Chciałem, aby stół wyglądał pięknie, ale przede wszystkim smakowało wyjątkowo – dlatego w centrum uwagi postawiłem mój wielkanocny barszcz czerwony. Goście byli tak zaskoczeni, że przez chwilę panowała absolutna cisza. A potem padło to magiczne zdanie: "Musisz podać przepis!".
Postny żurek z ziemniaczaną wyspą. Pomysł na sycący obiad bez grama mięsa
Wielkanocny barszcz czerwony – zupa, która robi wrażenie
Wielkanocny barszcz czerwony różni się znacznie od klasycznego barszczu wigilijnego. Zamiast tradycyjnego zakwasu, przygotowuję go na bogatym wywarze z wędzonki, co nadaje mu głębię smaku i lekko dymny aromat. To właśnie wędzone mięso sprawia, że barszcz nabiera charakteru i idealnie komponuje się z dodatkami ze święconki.
Kiedy dorastałem, nie byłem wielkim fanem tej zupy, ale z biegiem lat zmieniłem zdanie. Dziś podanie jej w czasie Wielkanocy to dla mnie rytuał, który budzi wspomnienia i pozwala cieszyć się chwilą z bliskimi przy stole.
Przygotowanie wielkanocnego barszczu czerwonego
Składniki:
- 1 kg wędzonki (400 g wędzonych kości, 600 g surowego boczku wędzonego),
- 1,2 kg buraków,
- 1 butelka koncentratu barszczu czerwonego dobrej jakości, bez konserwantów,
- 1/2 dużej cebuli,
- 1 mała marchewka,
- 1/4 selera,
- 2 liście laurowe,
- 5 ziaren ziela angielskiego,
- sól, pieprz,
- ocet winny,
- tarty chrzan.
Dodatki:
- święconka,
- jajka gotowane na twardo,
- kiełbasa,
- szynka.
Sposób przygotowanie:
- Najpierw dokładnie myję kości i wkładam je do dużego garnka razem z boczkiem. Zlewam 3 litry wody i doprowadzam do wrzenia, po czym zmniejszam ogień i gotuję pół godziny. Wywar najlepiej przygotować dzień wcześniej i pozostawić do całkowitego wystudzenia na noc.
- Następnego dnia wyjmuję boczek i kości, a buraki, marchewkę i seler obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach. Dodaję warzywa do wywaru wraz z liśćmi laurowymi, zielem angielskim oraz opaloną nad ogniem połówką cebuli. Gotuję na małym ogniu około 30 minut, aż warzywa będą miękkie.
- Wlewam koncentrat barszczu i doprawiam solą i pieprzem. Zdejmuję z ognia, a następnie dodaję ocet i chrzan według smaku – ja zaczynam od 3 łyżek octu i łyżki chrzanu, stopniowo dodając więcej, jeśli potrzeba.
- Szynkę, kiełbasę i wyjęty wcześniej boczek kroję w kostkę i podgrzewam w piekarniku lub mikrofalówce, by były ciepłe.
- Jajka obieram, kroję na ćwiartki i układam na talerzach. Zalewam gorącym barszczem razem z kawałkami wędliny i od razu podaję gościom.
Ten wielkanocny barszcz czerwony zawsze robi wrażenie – jego aromat wypełnia całe mieszkanie, a bogactwo smaków sprawia, że każdy talerz znika w mgnieniu oka. To klasyka w nowoczesnym wydaniu, która łączy tradycję z wyjątkowym smakiem.