Jedzenie mięsa w Boże Ciało to grzech? Nawet niektórzy katolicy mają wątpliwości

W kościele katolickim Boże Ciało to jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu liturgicznym. Tradycyjnie obchodom towarzyszy uroczysta procesja, która w wielu miastach wykracza daleko poza kościelne mury. A potem Polacy świętują w rodzinnym gronie – jeśli pogoda dopisze, to najczęściej przy daniach z grilla. Co księża mówią o jedzeniu mięsa w tym dniu?

Boże Ciało to dla Polaków okazja do rozpalenia grillaBoże Ciało to dla Polaków okazja do rozpalenia grilla
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Chociaż w świeckim środowisku często myśli się o Bożym Ciele w kontekście czerwcówki, czyli długiego weekendu, wierni mają obowiązek uczestniczenia w wyjątkowej Eucharystii.

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa jest pamiątką przeistoczenia chleba i wina w ciało oraz krew Chrystusa. Jest to święto nakazane, co oznacza, że katolicy powinni w tym dniu powstrzymać się od prac niekoniecznych, by spędzić czas na wspólnej modlitwie. W Polsce Boże Ciało obchodzone jest już od XIV wieku, a procesje parafialne stały się wyjątkowo ważnym symbolem oporu i manifestacji polskości w czasach PRL-u.

Kaszanka z grilla na bogato. Z boczkiem i cebulą smakuje jeszcze lepiej

Czy w Boże Ciało można jeść mięso?

Kościelny nakaz ścisłego postu obowiązuje w dwa dni w roku: Środę Popielcową i Wielki Piątek. Wtedy wierni mogą spożywać tylko jeden posiłek do syta, nie mogą jeść mięsa (poza rybami) i powinni powstrzymać się od hucznych imprez.

Boże Ciało to radosne święto, które zawsze wypada w czwartek, więc nie wiąże się z obowiązkiem przestrzegania nawet piątkowego postu. Czy oznacza to, że wierni mogą beztrosko wyjechać na czerwcówkę i grillować już od samego rana bez popełniania grzechu? Jak najbardziej, ale pod warunkiem czynnego udziału we mszy świętej. Przed lub po uroczystości kościelnej można biesiadować do woli w gronie rodziny i znajomych.

Dawne zwyczaje kulinarne na Boże Ciało

Obecnie z obchodami Bożego Ciała nie są związane już żadne zwyczaje kulinarne. Jedyne co przetrwało, to zwyczaj przynoszenia do domu gałązek z czterech ołtarzy, rozstawionych w przestrzeni miasta. Dawniej na procesję przynoszono własnoręcznie plecione wianki z ziół i polnych kwiatów. Po poświęceniu rozplatano wieniec, a z ziół przygotowywano napar leczniczy. Na stole musiał pojawić się uroczyście wypieczony, domowy chleb, który symbolicznie zapewniał szczęście i dostatek. Na obiad podawano rosół i pieczone mięso.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ