Normalną sprawą jest to, że podejście do kawy jest bardzo różne. Niektórzy piją tylko czarną, gorzką kawę ze zmielonych ziaren i w życiu nie tknęliby palcem kawy z domieszką mleka. Innym zupełnie nie przeszkadza kawa rozpuszczalna, a ,,na mieście" piją tylko latte z syropem karmelowym.
O gustach się nie dyskutuje, ale nic nie stoi na przeszkodzie by próbować nowości. W końcu tylko krowa nie zmienia zdania i kto wie? Być może po przeczytaniu tego artykułu stwierdzisz, że całe życie piłaś złą kawę i od tej pory kawa po szwedzku stanie się twoim nowym porannym rytuałem?
Przekonaj się sama i przygotuj następną filiżankę kawy według tego przepisu. Szwedzi ją uwielbiają - być może również Polakom się spodoba.
Kawa po szwedzku
- 9 i 1/4 szklanki wody
- 3/4 filiżanki świeżo zmielonej kawy
- 1 duże jajko
- 1 szklanka zimnej wody
Sposób przygotowania:
1/4 szklanki wody wymieszaj w misce ze zmieloną kawą. Teraz czas na najważniejsze: do tej mieszanki dodaj całe jajko. Dobrze czytasz - razem ze skorupką. Spokojnie - odpowiednio długie gotowanie zabije wszystkie bakterie. Rozbij to jajko w misce i jeszcze raz wymieszaj całą zawartość.
9 szklanek wody wlej do garnuszka i zagotuj. Kiedy tak się stanie, dodaj do wody wymieszane jajko z kawą. Gotuj około 3 minut na małym ogniu, uważając, aby kawa nie wykipiała.
Kiedy fusy będą się już unosiły na górze, zdejmij garnek z ognia. Teraz wlej do niego 1 szklankę zimnej wody i odstaw na 10 minut. Ten zabieg sprawi, że fusy opadną na dno.
Po tym czasie przelej kawę przez sito i gotowe. Białko z jajka idealnie pozbyło się goryczy kawy, a skorupka zmniejszyła jej kwasowość. Smacznego!
A jeśli szukasz inspiracji na ciekawą przystawkę, obejrzyj ten film z przepisem na pasztet z mięsa z rosołu. Prosto z naszego kanału na YouTube.