Krem od Lewandowskiego pod lupą dietetyka. Ten jeden szczegół na etykiecie mocno zaskakuje

Czy krem sygnowany nazwiskiem słynnego piłkarza to faktycznie "czysty strzał" w zdrowy styl życia? Zamiast cukru i nielubianego oleju palmowego znajdziemy tu maltitol oraz tłuszcz shea, jednak zawartość orzechów i podstępne działanie słodzika mogą zaskoczyć. Dietetyczka Aleksandra Blachowska analizuje skład produktu RL9.

Krem orzechowo-kakaowy z wizerunkiem Roberta LewandowskiegoKrem orzechowo-kakaowy z wizerunkiem Roberta Lewandowskiego
Źródło zdjęć: © Pyszności
Magdalena Pomorska

Kremy orzechowo-kakaowe należą do jednych z najchętniej wybieranych słodkich dodatków do pieczywa czy naleśników. Jednocześnie są to produkty bardzo zróżnicowane pod względem jakości. W wielu popularnych kremach dominują cukier i olej palmowy, natomiast zawartość orzechów bywa zaskakująco niewielka.

W ostatnich latach coraz częściej pojawiają się jednak alternatywy określane jako "bez dodatku cukru" lub "fit", w których sacharozę zastępują substancje słodzące. Jedną z nich jest krem orzechowo-kakaowy RL9, którego skład opiera się na maltitolu, olejach roślinnych, orzechach laskowych i kakao. Czy rzeczywiście jest to produkt wart uwagi? Sprawdzam szczegóły, prosząc o ekspercki głos dietetyczki z centrum Respo, Aleksandry Blachowskiej.


WIDEO
Naleśniki 3w1 to kulinarne spełnienie marzeń. Smakują o każdej porze dnia


Co kryje się pod etykietą produktu ze znanym piłkarzem?

Skład jest stosunkowo krótki i pozbawiony wielu dodatków charakterystycznych dla klasycznych kremów orzechowo-kakaowych. Na etykiecie nie znajdziemy syropu glukozowo-fruktozowego ani dodatku sacharozy. Wielkim plusem jest także zamiana powszechnie krytykowanych tłuszczów.

- Na uwagę zasługuje również wykorzystanie oleju rzepakowego oraz tłuszczu shea zamiast oleju palmowego. Olej rzepakowy charakteryzuje się korzystniejszym profilem kwasów tłuszczowych, zawierając większy udział jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych. Z kolei tłuszcz shea, choć bogatszy w nasycone kwasy tłuszczowe, nie budzi takich kontrowersji środowiskowych jak olej palmowy - wyjaśnia mgr Aleksandra Blachowska.

Dietetyczka przypomina przy tym, dlaczego tradycyjny tłuszcz palmowy budzi tak duże emocje w świecie nauki:

- W większości popularnych kremów orzechowo-kakaowych (np. Nutella, Nuss Milk, Mister Choc i wiele marek własnych) znajduje się olej palmowy, ale nie jest on częściowo utwardzony. Olej palmowy zawiera naturalnie dużo nasyconych kwasów tłuszczowych (ok. 45-50 proc., głównie kwas palmitynowy). Z żywieniowego punktu widzenia nie jest najlepszym wyborem, jeśli spożywany jest w dużych ilościach, ponieważ dieta bogata w nasycone kwasy tłuszczowe może zwiększać stężenie cholesterolu LDL i ryzyko chorób sercowo-naczyniowych. Jednak nie jest to składnik, który należy całkowicie demonizować - liczy się przede wszystkim jego udział w całej diecie - podkreśla ekspertka.

Zupełnie inaczej wygląda jednak sprawa w przypadku tłuszczów utwardzonych, na które bezwzględnie trzeba uważać:

- Natomiast częściowo utwardzony olej palmowy to zupełnie inna historia. W procesie częściowego uwodornienia powstają przemysłowe izomery trans kwasów tłuszczowych, których spożycie jednoznacznie zwiększa ryzyko chorób sercowo-naczyniowych i nowotworowych - dodaje.
  • Krem orzechowo-kakaowy marki Levann
  • Skład kremu do smarowania z wizerunkiem Lewandowskiego
  • Wartości odżywcze produktu sygnowane przez RL9
[1/3] Krem orzechowo-kakaowy marki Levann Źródło zdjęć: Pyszności |

Słodki krem od "Lewego" - gdzie podziały się orzechy?

Choć slogany z etykiety brzmią obiecująco, diabeł tkwi w szczegółach – a dokładniej w ilości flagowego składnika, jakim powinny być orzechy. W kremie RL9 stanowią one 13 proc. zawartości.

- Pod względem składu produktu pewnym rozczarowaniem jest natomiast zawartość orzechów laskowych wynosząca jedynie 13 proc. Dla porównania, wiele wysokiej jakości kremów orzechowych zawiera od 40 do nawet 100 proc. orzechów. W praktyce oznacza to, że RL9 jest bardziej kremem o smaku orzechowo-kakaowym niż klasycznym kremem orzechowym. Główną masę produktu stanowią bowiem substancje słodzące oraz tłuszcze roślinne - wylicza po etykiecie dietetyczka.

Jeśli zależy nam na prawdziwych wartościach odżywczych pochodzących z orzechów, powinniśmy skierować wzrok na inne półki sklepowe:

- Pod tym względem najkorzystniejszym wyborem będzie klasyczne masło orzechowe, jednak może ono nie spełniać oczekiwań smakowych, w końcu nie jest to krem o smaku orzechowo-kakaowym - mówi.

Kaloryczność kremu i tajemniczy maltitol

Osoby na diecie redukcyjnej muszą pamiętać, że brak cukru nie oznacza braku kalorii. 100 g produktu RL9 dostarcza aż 510 kcal, 41 g tłuszczów, 51 g węglowodanów oraz 5 g białka. Wartość energetyczna pozostaje więc wysoka, ponieważ krem nadal jest produktem tłuszczowym. A skąd bierze się tak wysoka ilość węglowodanów? Ich głównym źródłem są maltitole.

- Maltitol (E965) należy do polioli, czyli substancji słodzących otrzymywanych najczęściej z produktów skrobiowych. Charakteryzuje się słodkością zbliżoną do sacharozy, jednak dostarcza mniej energii (około 2,4 kcal/g zamiast 4 kcal/g) oraz wywołuje znacznie mniejszy wzrost stężenia glukozy i insuliny po posiłku niż tradycyjny cukier. Z tego względu produkty zawierające maltitol mogą stanowić korzystniejszy wybór dla osób z cukrzycą typu 2, stanem przedcukrzycowym, insulinoopornością czy zespołem metabolicznym, ponieważ pomagają ograniczyć poposiłkowe wahania glikemii - mówi w rozmowie z Pysznosci.pl dietetyczka.

Ekspertka tonuje jednak nadmierny entuzjazm:

- Oczywiście nie oznacza to, że można spożywać je bez ograniczeń - nadal dostarczają energii, a całokształt diety pozostaje najważniejszym elementem leczenia tych schorzeń - radzi.

Słodziki mają też swoją ciemną stronę, o której rzadko wspomina się na kolorowych frontach opakowań. Ich specyficzne trawienie może u niektórych wywołać bolesne dolegliwości.

- Niższa wartość energetyczna maltitolu bierze się z tego, że podobnie jak inne poliole, nie jest całkowicie wchłaniany w jelicie cienkim. Niewchłonięta część trafia do jelita grubego, gdzie ulega fermentacji przez bakterie jelitowe, co u części osób może prowadzić do wzdęć, uczucia przelewania, bólu brzucha czy efektu przeczyszczającego - wyjaśnia ekspertka.

Ile zatem możemy bezpiecznie zjeść? Na to pytanie trudno jednoznacznie odpowiedzieć na podstawie samej etykiety.

- Warto również podkreślić, że Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) nie ustalił dopuszczalnego dziennego spożycia (ADI) dla maltitolu, uznając, że dostępne dane nie wskazują na konieczność wyznaczenia takiego limitu. Ograniczeniem praktycznym pozostaje przede wszystkim indywidualna tolerancja przewodu pokarmowego. Przyjmuje się jednak, że tolerancja przewodu pokarmowego wynosi zwykle 30-50 g dziennie. Przekraczanie takiej ilości może wiązać się z nieprzyjemnymi dolegliwościami. Producent nie podaje, ile dokładnie maltitolu znajduje się w jednej porcji omawianego kremu, dlatego konsument nie jest w stanie oszacować, przy jakiej ilości produktu mogą pojawić się takie dolegliwości - podkreśla ekspertka i konsultantka centrum Respo.

Z tego powodu na słoiczku RL9 – zgodnie z prawem – widoczne jest ostrzeżenie o możliwym efekcie przeczyszczającym w przypadku nadmiernego spożycia.

RL9 na tle rynkowych gigantów

Jak propozycja od Roberta Lewandowskiego wypada w porównaniu z klasyczną konkurencją, którą tak chętnie kupujemy w marketach?

Większość klasycznych kremów orzechowo-kakaowych na rynku dostarcza średnio 530-550 kcal w 100 g. Ich głównymi składnikami są najczęściej biały cukier (stanowiący nierzadko ponad połowę słoika), olej palmowy oraz serwatka. Zawartość orzechów w takich produktach wynosi zazwyczaj około 13 proc.

- Krem orzechowo-kakaowy RL9 wypada korzystniej przez fakt, że nie zawiera dodatku cukru, syropu glukozowo-fruktozowego ani oleju palmowego. Zastosowano prostszy skład oraz słodzenie maltitolem, dzięki czemu produkt wywołuje niższą odpowiedź glikemiczną niż klasyczne kremy słodzone sacharozą. Nie oznacza to jednak, że jest to produkt idealny. Nadal pozostaje wysokokalorycznym kremem do smarowania o stosunkowo niewielkiej zawartości orzechów. Osoby poszukujące produktu o najwyższej wartości odżywczej, a przy tym dosyć podobnej ilości kcal zdecydowanie więcej korzyści odniosą, wybierając kremy zawierające 100 proc. orzechów laskowych lub masła orzechowe bez dodatków - podsumowuje moja rozmówczyni.
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE