Surowe mleko, czyli mleko niepasteryzowane, od lat dzieli konsumentów. Jedni cenią je za tradycyjny smak i naturalny charakter, inni wskazują na ryzyko obecności groźnych bakterii. Spór jest tym większy, że różne kraje podchodzą do sprawy zupełnie inaczej.
Szkocja zakazała sprzedaży surowego mleka do bezpośredniego spożycia już w 1983 r. W Polsce takie mleko i wyroby z niego nadal są dostępne, pod warunkiem spełnienia wymogów sanitarnych. To dlatego można spotkać je między innymi w mlekomatach, gospodarstwach oraz w tradycyjnych serach.
Wytrawne oponki z kurczaka, ryżu i mozzarelli. Są tak dobre, że od razu znikają z talerza
Dlaczego Szkocja zakazała surowego mleka?
Decyzja szkockich władz miała związek z ryzykiem zatruć pokarmowych. Surowe mleko nie przechodzi pasteryzacji, czyli procesu podgrzewania, który ma ograniczyć liczbę drobnoustrojów chorobotwórczych. Jeśli mleko zostanie zanieczyszczone na etapie dojenia, przechowywania albo transportu, bakterie mogą trafić prosto do konsumenta.
Najczęściej wymienia się zagrożenie związane z bakteriami takimi jak Salmonella, Escherichia coli czy Listeria monocytogenes. Dla zdrowej dorosłej osoby zakażenie może skończyć się biegunką, bólem brzucha, gorączką i osłabieniem. Dla części osób ryzyko jest jednak znacznie poważniejsze. Uważać powinny przede wszystkim kobiety w ciąży i dzieci.
Surowe mleko w Polsce. Legalne, ale pod kontrolą
W Polsce sprzedaż mleka niepasteryzowanego nie jest zakazana. Producent musi jednak spełniać wymagania higieniczne, a produkt powinien pochodzić ze sprawdzonego źródła. Surowe mleko można kupić między innymi w specjalnych automatach, bezpośrednio w gospodarstwach albo w formie przetworów.
Na etykietach i w miejscach sprzedaży często pojawiają się informacje, że mleko przed spożyciem należy przegotować. To ważne, bo gotowanie zmniejsza ryzyko związane z drobnoustrojami. Picie prosto z butelki albo z mlekomatu jest bardziej ryzykowne, nawet jeśli produkt wygląda i pachnie normalnie.
Sery z surowego mleka. Tradycja kontra bezpieczeństwo
Surowe mleko pojawia się nie tylko w butelkach. Powstają z niego także tradycyjne sery. Najbardziej znanym przykładem jest oscypek, czyli wędzony ser owczy z Podhala, chroniony unijnym oznaczeniem pochodzenia.
Autentyczny oscypek może być wytwarzany tylko w określonych regionach i według opisanych zasad. Do produkcji używa się mleka owczego, a w dopuszczalnych proporcjach także krowiego. Ser jest formowany, solony i wędzony, dzięki czemu zyskuje charakterystyczny smak, zapach oraz sprężystą strukturę. Sery z surowego mleka powinny pochodzić od legalnych, kontrolowanych producentów, a nie z przypadkowego źródła.
Czy surowe mleko jest zdrowsze od pasteryzowanego?
Zwolennicy surowego mleka często podkreślają jego smak i "naturalność". Rzeczywiście może smakować inaczej niż mleko ze sklepu, bo nie zostało poddane takiej samej obróbce. Nie oznacza to jednak automatycznie, że jest lepsze dla zdrowia. Pasteryzacja ma konkretny cel: ograniczyć ryzyko zakażeń. Dlatego osoby wrażliwe, dzieci i kobiety w ciąży powinny wybierać mleko pasteryzowane albo UHT.