Od 1 września 2026 r. wchodzi w życie rozporządzenie Ministra Zdrowia, które wprowadza zmiany w sposobie żywienia dzieci i młodzieży w przedszkolach i szkołach. Jedną ze zmian jest wprowadzenie jednego posiłku w tygodniu przygotowanego z nasion strączkowych. W pozostałe dni mogą pojawiać się potrawy mięsne (w tym, co najmniej 1 porcja ryby), ale do każdej takiej potrawy powinna być dostępna alternatywa roślinna dla osób, które nie spożywają produktów odzwierzęcych. W takiej sytuacji fundacja Marty Dymek może mieć wiele do powiedzenia.
WIDEOBurger fasolowy z ajvarem, cukinią i pomidorem. Pokochasz tę wersję od pierwszego kęsa
Marta Dymek ogłosiła start Fundacji Jadłonomia
Kilkanaście lat temu Marta Dymek wywołała prawdziwą rewolucję w kuchniach wielu Polaków. Pokazała, w jaki sposób można przygotowywać proste potrawy roślinne, które smakiem przypominają tradycyjne. To dzięki niej zamienniki roślinne zaczęły pojawiać się na talerzach osób nie tylko zdeklarowanych jako weganie czy wegetarianie. W 2020 r. autorka przepisów zniknęła z przestrzeni publicznej i pojawiła się tylko na chwilę w kontekście premiery spektaklu "Wyspa Jadłonomia", którego scenariusz został luźno oparty o jej książki i przepisy. Nastała niezręczna cisza, ale fani Marty Dymek wiernie czekali, co widać po żywej reakcji na post ogłaszający założenia fundacji.
Na czym będzie polegała misja fundacji?
Na razie mamy tylko zapowiedź działalności fundacji, ale Marta Dymek obiecuje, że wkrótce pojawi się więcej szczegółów. Z tego, co pisze w poście, można przypuszczać, że to ma być działanie u podstaw, podawanie konkretnych wskazówek, jak gotować w zdrowszy i bardziej odpowiedzialny sposób.
"Każdego dnia w szkołach, przedszkolach, stołówkach i innych instytucjach powstają tysiące posiłków. A to, jakie produkty są kupowane i co trafia na wspólne stoły, wpływa nie tylko na zdrowie. Może również wyrównywać dostęp do dobrej diety, wspierać lokalnych producentów i stopniowo zmieniać rzeczywistość na lepszą" – pisze założycielka Jadłonomii.
Pod wpisem Marty Dymek znajduje się kilka tysięcy pozytywnych reakcji i kilkadziesiąt komentarzy, w których widać wyrazy ogromnej życzliwości. Od momentu założenia profilu fundacji na Instagramie cztery dni temu przybywa obserwatorów. Będziemy śledzić jej działania i zmiany w placówkach, które wymuszają wytyczne ministerialne.
"Ale same przepisy nie zmieniają stołówek. Trzeba je przełożyć na zakupy, jadłospis i codzienną pracę kuchni. Ta zmiana jest możliwa dzięki ludziom: intendentkom, kucharkom, dyrektorkom i innym osobom pracującym w placówkach" – pisze optymistycznie Marta Dymek.
Pierwszym krokiem ma być opracowanie i rozpowszechnienie bezpłatnego przewodnika, który pomoże osobom odpowiedzialnym za żywienie dzieci w przedszkolach i szkołach wprowadzić zmiany z rozporządzenia.