Początek kwietnia okazał się dobrym okresem dla fanów kulinarnych nowości na polskim rynku. "Kreuzberg Kraft Kebap" - budka z kebabem Filipa Chajzera już działa, przyciągając do siebie tłumy chętnych. Wiele relacji już pojawiło się w sieci, ale wkrótce czeka nas recenzja, na którą czekaliśmy. Na kebaba Chajzera wybrał się Mr Kryha — popularny bloger kulinarny, o którym w "Pysznościach" pisaliśmy już wielokrotnie.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOPizzowe pierożki faszeruję na bogato kurczakiem i frytkami. Na talerzu nie zostaje po nich nawet jeden okruszek
Youtuber sprawdził kebaba Chajzera
Kreuzberg Kraft Kebap zaliczył swoją premierę w piątek. Już pół godziny przed otwarciem przed food trackiem zaczęli ustawiać się pierwsi chętni. Niektórzy z nich pokonali kilkaset kilometrów, by spróbować potrawy z lokalu samego Filipa Chajzera. Być może niedługo takie wyprawy nie będą potrzebne, bo celebryta planuje z Kreuzberg Kraft Kebap zrobić franczyzę. Czyżby ogólnokrajowy sukces? Tego się dopiero dowiemy. Tak samo jak tego, co o kebabie dziennikarza ma do powiedzenia Mr Kryha.
Popularny youtuber zamieścił już w swoich mediach społecznościowych zdjęcie z kebabem od Chajzera. Na jego przemyślenia musimy jednak jeszcze trochę poczekać. Powinny pojawić się już wkrótce, a wtedy na pewno będziemy na posterunku. Z całą pewnością recenzja będzie fascynująca i obiektywna.
Filip Chajzer o kebabie
Budka z kebabem nie jest pierwszym gastronomicznym interesem Filipa Chajzera. Wcześniejszy biznes — franczyza od Subwaya — spalił jednak na panewce. Jak wspominał wtedy dziennikarz, to właśnie otworzenie kebaba w sąsiedztwie zniszczyło mu w tamtym czasie biznes. Teraz Chajzer postanowił się odkuć.
A czy coś jeszcze fascynuje celebrytę w tym słynnym tureckim daniu? Owszem — wiąże się z nim pewna historia, którą możemy przeczytać na portalu finanse.wp.pl. Chajzer wspominał tam, że pierwszego kebaba zjadł ponad 30 lat temu w Berlinie Zachodnim, gdzie pracował wtedy jego tata.
Smak donera, na którego zabrał mnie wtedy tata, pamiętam do dzisiaj. Dzisiejsze berlińskie kebaby już tak nie smakują. Poświęciłem dwa lata i dużo pieniędzy, by odtworzyć tamten smak. Mam nadzieję, że się udało - powiedział Chajzer
Jesteś ciekawy recenzji Mr Kryhy? A może już sam jadłeś kebaba od Filipa Chajzera? Daj nam znać!