Przez ostatnie kilkadziesiąt lat jajka miały poważne problemy, jakbyśmy to dziś określili, wizerunkowe. Zarzucano im, że podnoszą poziom cholesterolu we krwi. Oskarżano, że przyczyniają się do rozwoju miażdżycy i mogą wywołać silną alergię u małych dzieci.
Tymczasem jajka są cennym elementem dziecięcej diety ze względu na zawartość łatwo przyswajalnego białka i bogactwa witamin, w tym rzadko występujących w innych produktach witamin D i B12. Dostarczają też potrzebnych rosnącemu organizmowi składników mineralnych. Jednak nadal panuje przekonanie o ich szkodliwości i konieczności ograniczania ich spożycia do maksymalnie trzech sztuk tygodniowo.
Teraz z opinią na temat szkodliwości jajek postanowiła rozprawić się prof. Grażyna Cichosz, specjalistka technologii żywności i żywienia. Profesor przekonuje, że jajek nie powinniśmy się bać.
Obecnie mówi się o tym, że bezpieczna norma to 10 jajek tygodniowo, ale także te limity profesor Cichosz poddaje w wątpliwość. Ekspertka przyznała, że nadal nie wiadomo, na jakiej podstawie mamy się ograniczać w spożywaniu jaj, ponieważ w fachowej literaturze nic na ten temat nie ma.
Jedzmy więc jajka bez obaw. Są pyszne i stanowią cenne źródło pełnowartościowego i łatwo przyswajalnego białka.
Szukasz pomysłu na danie z jajkami. Sprawdź nasz przepis: