Często skupiamy się na takich szczegółach, jak odpowiednie ułożenie kapusty w garnku, dokładny czas gotowania, sposób odrywania liści. Tomasz Strzelczyk radzi, aby wcześniej wyciąć głąb i włożyć główkę do garnka wycięciem do góry, a następnie napełnić to puste miejsce wodą. W ten sposób kapusta ładnie zanurzy się pod powierzchnię i łatwiej będzie zdejmować z niej liście – jednak nadal pozostaje kwestia dużego garnka, a przy tym należy bardzo uważać, żeby się nie poparzyć. Babcia pokazała mi o wiele prostszy sposób.
WIDEOGołąbki z kurkami i ryżem. To król sierpniowych obiadów
Zamiast całego głąba ugotuj same liście na gołąbki
W przypadku młodej kapusty jej liście są dość luźno ułożone, więc możesz je zdjąć z główki jeszcze przed gotowaniem. Wystarczy odciąć głąb kulistym ruchem noża i oddzielić jeden po drugim. Również gołąbki z kapusty włoskiej można przygotować w ten sposób. Zdejmij tyle, ile potrzebujesz do zawinięcia farszu – na pół kilograma mięsa wystarczy 8–10 liści. Wrzuć je do osolonego wrzątku na 1–2 minuty i wyłów przy pomocy łyżki cedzakowej. Następnie przełóż je na płaski talerz i pozostaw do wystygnięcia. Jeśli trzeba, lekko zetnij główny nerw, aby liście były bardziej elastyczne i podatne na zawijanie.
Jak sobie poradzić ze starszą kapustą?
Trudniej będzie z bardziej dojrzałymi główkami, w których liście ciasno nachodzą na siebie. Wtedy możesz wybrać alternatywną metodę do gotowania. Wystarczy dzień wcześniej włożyć całą kapustę do zamrażarki. Następnego dnia przelej ją zimną wodą, wytnij głąb i zdejmij liście. Noc w ujemnej temperaturze zmienia ich strukturę – robią się miękkie i elastyczne bez gotowania.
Liście kapusty wykorzystaj nie tylko do zawijania farszu, ale także do wyłożenia brytfanny lub garnka, aby gołąbki się nie przypaliły. Możesz przykryć je również od góry, aby zapewnić dodatkową ochronę z każdej strony – w garnku przed wysychaniem, a w piekarniku przed przypaleniem. Gołąbki gotuj lub piecz w delikatnym bulionie warzywnym, który posłuży jako baza do sosu. Wystarczy dodać kilka suszonych grzybów, a potem zabielić sos śmietaną, aby przygotować jesienną wersję. Pomidorowa klasyka wymaga jedynie wymieszania z koncentratem.